Bajki przez telefon: Gianni Rodari

Literatura włoska kojarzy nam się głównie z dziełami trudnymi i klasycznymi, takimi jak Boska Komedia Dantego czy Narzeczeni Manzoniego. Jednak, jak nieraz próbowałyśmy udowodnić na naszym blogu, to nie jedyne jej oblicze: warto poczytać też współczesne bestsellery, na przykład słynny cykl Eleny Ferrante, literaturę feministyczną czy komiksy. Jedną z włoskich książek znanych i czytanych na całym świecie jest Pinokio, o którym już kiedyś pisała u nas Agnieszka. Jak się okazuje, Carlo Collodi miał wybitnych następców, a chyba najbardziej znanym i kochanym we Włoszech i poza nimi był Gianni Rodari.

Był sobie dwa razy baron Lamberto

Rodari to prawdopodobnie pierwszy pisarz, który przyszedłby na myśl przeciętnemu Włochowi zapytanemu o książki dla dzieci. Był niezwykle płodnym autorem, wydał kilka powieści oraz niezliczoną ilość wierszy i opowiadań, z których większość na szczęście jest dostępna w zbiorach. Zaczął pisać dla dzieci na początku lat 50., a zmarł w roku 1980, więc na jego twórczości wychowało się kilka pokoleń Włochów. Jego prace były wielokrotnie wznawiane oraz tłumaczone na różne języki.

Kochany przez dzieci i dorosłych autor to jednak również kontrowersyjna postać. Zanim został pisarzem, pracował jako nauczyciel, choć ze względu na młody wiek miał trochę problemów ze znalezieniem zatrudnienia (mówimy tu o pierwszych latach II wojny światowej, a Rodari urodził się w 1920 roku). Był pedagogiem kreatywnym, pełnym wyobraźni i traktującym swoich uczniów po partnersku, co zdecydowanie należało w tamtych latach do rzadkości.

Przez większość wojny udawało mu się uniknąć służby. Niestety w 1943 roku, jak wielu mieszkańców północnych Włoch, został wcielony do armii faszystowskiej Republiki Salò. Po pewnym czasie zdezerterował i dołączył do partyzantów. Zaraz po wojnie został członkiem Włoskiej Partii Komunistycznej, z której, w przeciwieństwie do wielu kolegów pisarzy, na przykład Itala Calvina czy Elia Vittoriniego, nigdy nie wystąpił.


Filmik poświęcony biografii Rodariego

W latach 50. i 60. Rodari zajmował się dziennikarstwem politycznym, pisząc między innymi dla socjalistycznego czasopisma dla dzieci, „Pioniere”. Właśnie ze względu na to został ekskomunikowany i określony jako „były chrześcijański seminarzysta, który przeszedł na stronę diabła” (jako nastolatek uczęszczał do niższego seminarium duchownego), a jego książki były publicznie palone we włoskich parafiach.

W jego utworach dla dzieci nietrudno znaleźć ślady politycznego zaangażowania: w jednej z jego pierwszych powieści, Opowieści o Cebulku (tłum. Zofia Ernstowa), tytułowy bohater, przedstawiciel uciskanego warzywnego proletariatu, walczy ze złymi arystokratami: Baronem Pomarańczą, Księciem Mandarynką i Hrabiną Wiśnią. Podobnie w książce Gelsomino w krainie kłamczuchów (tłum. Hanna Ożogowska) głównym antagonistą jest zły król. Nie zapominajmy, że te powieści zostały wydane na początku lat 50., a Włochy zostały republiką dopiero w 1946 roku, więc kwestia monarchistyczna nie należała jeszcze do przeszłości.

Rodari napisał też wiele politycznie zaangażowanych wierszyków dla dzieci. Jeden z nich na przykład zadedykowano dzieciom Juliusa i Ethel Rosenbergów, skazanych na śmierć za szpiegostwo na rzecz Związku Radzieckiego. Przede wszystkim ze względu na poglądy polityczne autora wiele jego książek zostało wydanych w ZSRR i w krajach bloku sowieckiego.

Znaczek pocztowy ze słynnym Cebulkiem

Gramatyka wyobraźni

Rodariego można uznać za reformatora literatury dla dzieci. Zdecydowanie odszedł od banalnego dydaktyzmu, mimo że jego utworom nie można odmówić walorów pedagogicznych. Bardzo charakterystyczne są dla niego zabawy językiem, formą i znaczeniem. Jego opowiadania z Il libro degli errori [Książki błędów] bazują na najczęściej popełnianych błędach w języku włoskim. Poprzez postać poważnego i używającego tylko poprawnej, literackiej włoszczyzny profesora Grammaticusa z jednej strony uczą gramatyki i ortografii, a z drugiej strony tolerancji i otwartości.

Włoskie wydania wybranych książek Rodariego

Przykładem na to jest słynna historyjka z tego tomu, Esssere o avere [Być czy mieć]. Profesor poprawia napotkanych w pociągu robotników z południowych Włoch, którzy z czasownikiem andare (iść, jechać, wyjeżdżać) używają czasownika posiłkowego avere zamiast poprawnego essere. Kiedy mężczyźni mówią mu, że andare jest dla nich najsmutniejszym słowem, gdyż kojarzy im się z koniecznością emigracji ekonomicznej („Ten czasownik wydaje mi się smutny, bardzo smutny… jechać szukać pracy w obcym kraju…zostawić rodzinę i dzieci”), uświadamia sobie prawdziwy problem: „Jestem głupi…Szukam problemu w słowach, podczas gdy to nie w nich tkwi największy problem!”. Rodari inspirował się również znanymi baśniami, często pisał ich własne wersje.

Najbardziej oryginalną powieścią autora jest Był sobie dwa razy baron Lamberto, zresztą pięknie przełożona na polski przez tłumacza i poetę Jarosława Mikołajewskiego. Opowiada ona o baronie, który wierzy, że wypowiadanie w kółko jego imienia przez dworzan zapewni mu nieśmiertelność. W tej książce zamiłowanie Rodariego do baśni, fantastyki, surrealizmu łączy się z umiejętnością refleksji na temat realnych problemów życiowych.

Włoskie i polskie wydanie Był sobie dwa razy baron Lamberto

Pisarz stworzył jedno, ale za to bardzo ważne dzieło teoretyczne, Grammatica della fantasia [Gramatyka wyobraźni], w którym, jak sam pisze:

szukam stałych mechanizmów wyobraźni, niepoznanych jeszcze praw tworzenia, aby uczynić je dostępnymi dla wszystkich. Według mnie, mimo że romantyzm otoczył go tajemnicą i przez to stworzył wokół niego rodzaj kultu, proces tworzenia jest częścią ludzkiej natury, a zatem, razem z wynikającymi z niego szczęściem z możliwości wyrażania siebie i z gier wyobraźni, jest w zakresie możliwości wszystkich.

Rodari w Polsce

Gianni Rodari to najprawdopodobniej najczęściej i najchętniej tłumaczony twórca włoskiej literatury dziecięcej. W latach 50. i 60. jego pierwsze powieści były przekładane przez wybitną tłumaczkę literatury włoskiej, Zofię Ernstową, oraz znaną autorkę literatury dla dzieci i młodzieży, Hannę Ożogowską. Niektóre z książek, na przykład Bajki na telefon, doczekały się kilku przekładów (przełożone w 1967 przez Zofię Ernstową, w 1996 przez Ewę Dąbrowską, a w 2012 przez Ewę Nicewicz-Staszowską).

Polskie wydania książek Gianniego Rodariego

W ostatnich latach na polskim rynku pojawia się wiele wydań Rodariego, więc bardzo łatwo zapoznać się z jego twórczością. Moją ulubioną książką pozostaje Był sobie dwa razy baron Lamberto, ale jako miłośniczka kotów polubiłam też Interesy pana kota (o kocie, których chciał sprzedawać myszy w puszkach) i Kocią gwiazdę (obie przetłumaczone przez Jarosława Mikołajewskiego). Kilka książek autora można znaleźć w katalogu wydawnictwa Bona, szczególnie godne polecenia są Bajki przez telefon w przekładzie Ewy Nicewicz-Staszowskiej, z pięknymi ilustracjami Katarzyny Bajerowicz. Warto też pogrzebać w biblioteczkach waszych rodziców, na strychach lub w antykwariatach: być może natraficie na jedno z pierwszych wydań Gelsomina, ilustrowane przez Jana Marcina Szancera.


A na deser Claudio Bisio i Favole al telefono

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *