Cannolo. Sycylijczycy wiedzą, jak osłodzić życie 

Nie był na Sycylii ten, kto nie zna cannolo siciliano. Te rurki z kruchego ciasta nadziewane kremem na bazie ricotty są bowiem istnym symbolem największej europejskiej wyspy. 

Kiedy myślę o sycylijskiej kuchni, pierwszym skojarzeniem, chyba nie tylko u mnie, są właśnie cannoli (zaraz na drugim miejscu plasują się złociste arancini, ale o nich innym razem). Trudno się dziwić, bo charakteryzuje je nie tylko niepowtarzalny smak, ale i długa historia. Jeśli wybieracie się na Sycylię, skosztowanie cannolo możecie wpisać sobie jako obowiązkowy punkt programu!

fot. flickr.c0m/Alpha/CC BY-SA 2.0

Przysmak Cycerona

Nie jest jasne, kiedy powstało cannolo. Pierwszy jego opis przypisuje się… Cyceronowi. Według Alberta Dentiego di Pirajna, autora książki Siciliani a tavola, to właśnie ten starożytny myśliciel miał między 75 a 76 r. n.e. opisać przysmak słowami: „Tubus farinarius dulcissimo edulio ex lacte fartus” (cylindryczny smaczny deser na bazie mąki jadany z mlecznym nadzieniem).

Choć brzmi znajomo, nie ma pewności, że chodzi o tę właśnie potrawęktórym po dziś dzień możemy zajadać się na Sycylii.

fot. flickr.com/stu_spivack/CC BY-SA 2.0

 Przepis rodem z haremu lub… klasztoru

Jedna z legend mówi, że przysmak wymyśliły mieszkanki haremu w Caltanissetcie w czasach, kiedy było to jeszcze miasto arabskie zwane Qalat- El- Nissa (a więc między rokiem 827 a 1091. Ponoć w oczekiwaniu na przybycie swych „panów” kobiety z haremu walczyły z nudą, wymyślając przepisy na desery. Jednym z ich największych dokonań miało być cannolo, choć niektórzy twierdzą, że kształtem przypominałó ono wówczas banana, a w jego skład wchodziły też miód i migdały.

Z kolei Pino Correnti w swojej książce Libro d’oro della cucina e dei vini della Sicilia przekonuje, że cannoli faktycznie powstały w miejscowości Caltanissetta, ale już nie w haremie, a w klasztorze, gdzie pracowite siostrzyczki miały połączyć tradycyjny rzymski deser z jego arabską odmianą.

Niektórzy historycy uważają jednak, że obie historie wcale się nie wykluczają. Możliwym jest bowiem, że, gdy arabska dominacja na wyspie traciła już na mocy, jedna z mieszkanek haremu przeszła na chrześcijaństwo (co było wówczas dość powszechną praktyką) i przeniosła się do klasztoru, wnosząc w swoistym posagu także przepis na cannoli. Znawcy historii kuchni świata są przychylni tej tezie, argumentując, że słodki smak cannolo faktycznie pasuje bardziej do oryginalnych muzułmańskich smaków niż tych typowych dla ówczesnej cywilizacji chrześcijaństwa.

Zawijany na trzcinach

Samą nazwę cannolo zawdzięcza ponoć trzcinom rzecznym, które rolowało się w rurkę. Wokół lub w niej niej owijano ciasto, aby uzyskało charakterystyczny kształt. ‘Cannolo’ w języku sycylijskim to także nazwa loczków, szczególnie tych na głowach małych dzieci.

Pierwszą pewną definicję cannolo (chociaż w formie żeńskiej!) znajdujemy w pochodzącym z 1751 r. Słowniku sycylijsko-włosko-łacińskim autorstwa Michela del Bona, który opisuje je jako: „pasta dilicatissima lavorata a foggia di cannello, pieni di bianco mangiare” (delikatne ciastko wyrabiane w kształcie rurki wypełnione białym nadzieniem).

fot. flickr.com/apasciuto/CC BY 2.0

Deser początkowo serwowano tradycyjnie podczas karnawału, jednak cannoli zyskały tylu wielbicieli, że zaczęto je podawać także przy innych okazjach, aż spopularyzowały się na tyle, że dziś można je bez problemu dostać w większości sycylijskich cukierni.

Popularyzację przysmaku przypisuje się cukierniom z okolic Palermo oraz Messyny, gdzie do kremu z ricotty postanowiono dodać czekoladę, co zmieniło jego kolor i smak.

Prosty przepis

Przygotowaniecannoli nie jest aż takie trudne. Ciasto, nazywane scorzo, czyli skórką, składa się z mąki, wina, cukru i smalcu. Nawija się je na specjalne rurki, a następnie smaży w pełnym tłuszczu, najlepiej na smalcu.

Usmażone i jeszcze gorące cannoli wystarczy wypełnić odcedzoną ricottą z owczego mleka (na wschodzie wyspy preferuje się jednak mleko krowie) z dodatkiem cukru. Ponoć to właśnie ricotta jest kluczowym składnikiem deseru. Mieszkańcy Palermo zwykli mawiać, że to właśnie z ich delikatnej ricotty powstają najlepsze cannoli, gdyż swój wyjątkowy smak lokalny twaróg zawdzięcza… najbardziej zielonej trawie, jaka rośnie tylko w tych okolicach.

fot. flickr.com/brando.n/CC BY 2.0

Smak tradycji

Tradycyjnie na końcach cannolo ozdabia sięnionymi pistacjami, orzechami, kandyzowanymi owocami albo kawałkami czekolady. Na koniec wystarczy posypać gotową rurkę cukrem pudrem.

Deser należy zjeść jak najszybciej, żeby wilgoć z ricotty nie zmiękczyła ciasta. Nie jest to jednak żaden problem przy tak pysznym smaku!

fot. flickr.com/neekoh.fi/CC BY 2.0

Cannolo zostało wpisane na listę P.A.T. (prodotti agroalimentari tradizionali – tradycyjne produkty rolno-spożywcze) jako tradycyjny włoski przysmak.

Niebiańskie cannolo – dosłownie i w przenośni

Sycylijczycy są tak dumni, ze swojego sztandarowego deseru, że… w 2014 r. postanowili wysłać go w kosmos. Czterech mieszkańców Enny przyczepiło cannolo do sondy przyczepioną do balona z helem, który wzniósł się na wysokość 30 tys. km. Lot odbył się zgodnie z prawem oraz za zgodą dowództwa pułku lotniczego i Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

W sondzie zamontowana była także kamera, która rejestrowała słodką przekąskę w kolejnych warstwach atmosfery. Nagranie z eksperymentu stało się hitem sieci.

Sonda „Cannolo Transporter” szczęśliwie wróciła na ziemię, opadając w okolicy Palermo na pastwisku pełnym owiec.

Warto spróbować

Trzeba przyznać, że cannolo ma oryginalny smak, który przywodzi na myśl tylko Sycylię z jej różnorodnością, tradycją i bogatą kulturą.

A Wy? Jesteście fanami cannoli? Próbowaliście przygotować je w domu? A może znacie jakieś znakomite polskie cukiernie, które mają w ofercie ten sycylijski przysmak?

Ja najlepsze cannoli jadłam w Ragusie, w kawiarni Caffe pod Katedrą San Giovanni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *