Carosello – zakręcona dawka reklam na dobranoc

Czy wiecie, co w latach 50.-70. oglądali Włosi na dobranoc? Bajki? Programy informacyjne? A może mecze? Nic z tych rzeczy! Codziennie o 20.50 cała rodzina zasiadała przed telewizorami, aby obejrzeć… reklamy! Nie były to jednak zwykłe reklamy w znanej nam dzisiaj formie, a małe, bardzo dopracowane dzieła sztuki z obsadą z najwyższej półki, wkomponowane w większą całość,  Carosello. Program szybko podbił serca telewidzów i  zdobył ogromną popularność. W języku włoskim zakorzeniło się nawet powiedzenie a letto dopo Carosello (iść spać po Carosello).

Aby zrozumieć fenomen tego programu, należy cofnąć się do lat 50., kiedy to telewizja stawała się coraz silniejszym środkiem przekazu. Zdawali sobie z tego sprawę zarówno przedsiębiorcy, jak również same stacje telewizyjne, które właśnie zaczęły się zastanawiać na formą, jaką powinny przyjąć ogłoszenia reklamowe na ekranach, aby nie naprzykrzać się widzom. W kręgu telewizji RAI pojawił się więc pomysł, aby przekazać je w zupełnie nowy sposób: za pomocą krótkich, przykuwających uwagę i zabawnych scenek zakończonych prezentacją produktu.

Magiczna pianola

Zanim program wszedł na wizję, powstała próbna wersja pierwszego odcinka, Pianola magica (Magiczna pianola, 1955). W 25-minutowym filmiku młody Paolo Ferrari nakręca pianolę, której dźwięki zapowiadają krótkie scenki reklamujące fikcyjne produkty. Prototyp reprezentuje bardzo wysoki poziom artystyczny. Zagrali w nim tacy aktorzy jak: Mario Carotenuto, Alberto Bonucci, Marisa Allasio, Alberto Sorrentino czy Umberto Melnati.

Reklamowa karuzela

Założenie Carosello było takie, aby w ciągu 10 minut programu przedstawić cztery filmiki zakończone krótką prezentacją produktów. Każdy reklamowy odcinek podporządkowany był restrykcyjnym zasadom. Powinien trwać 2,15 min i składać się z dwóch części: scenki o długości 1,45 min oraz 30 sek. właściwej reklamy (nazwanej po włosku coda – ogonem). Co więcej scenka poprzedzająca prezentację produktu miała być od niej niezależna, a nazwa producenta nie mogła pojawić się na ekranie więcej niż 6 razy. Wraz z biegiem lat zasady te uległy nieznacznym transformacjom: o kilka sekund zmieniano czas obu części, a także liczbę reklam.

Nazwa rodem z Neapolu

Nazwa programu może się odnosić do pierwszego włoskiego musicalu, Carosello napoletano, w którym główny bohater – gawędziarz, wędruje po Neapolu, opowiadając złożoną historię miasta i jego mieszkańców. Postać ta łączy luźne epizody, podobnie jak rama programu Carosello łączy prezentowane reklamy. Niektórzy doszukują się genezy tytułu w nazwie neapolitańskiej gry w piłkę lub także neapolitańskim terminie określającym glinianą skarbonkę – carusciello.

Spóźniona czołówka

Na datę debiutu wyznaczono dzień 1 stycznia 1957, ale z powodu opóźnienia prac pierwszy odcinek wyszedł miesiąc później, 3 lutego o godzinie 20.50, zaraz po programie informacyjnym. Dzień przez premierą okazało się jednak, że brakuje czołówki. Jej wykonanie zlecono reżyserowi Luciano Emmerowi, który wraz z Cesarem Taurellim tworzył ją przez całą noc. Efekt był zdumiewający. Program rozpoczynały podnoszące się jedna po drugiej kurtyny. Ścieżkę dźwiękową zaczerpnięto z filmu dokumentalnego o życiu ślimaków – była to osiemnastowieczna tarantella rodem z Neapolu, w aranżacji Raffaele Gervasia.

W 1962 roku postanowiono zmienić czołówkę. W jej nowszej wersji pojawiły się szkice Manfreda Manfrediego, przedstawiające cztery słynne place włoskich miast: Wenecji, Sieny, Neapolu i Rzymu. Muzykę uaktualniono dopiero w 1974 roku. Autorem nowej aranżacji był Marcello De Martino.

Pierwszy odcinek

Pierwszy odcinek Carosello zaczyna się od scenki Shell Italia, Per guidare meglio, w której znany dziennikarz motoryzacyjny, Giovanni Canestrini, dywaguje nad bezpieczeństwem na drogach. Następnie przenosimy się w świat L’Oréal. Alberto Talegalli za pomocą szamponu sponsorowanej marki odmienia życie współczesnego Kopciuszka – kobiety, która nie startuje w wyborach miss, bo ma nieułożone (w domyśle: brudne) włosy. W kolejnej scence dla Campari można posłuchać cha-chy w wykonaniu Marina Mariniego. Program kończy zabawna o panettone Alemagna, w której w role główne wcielają się Enrico Viarisi i Lia Zoppelli.

Obsada z najwyższej półki

Program Carosello, transmitowany codziennie o tej samej porze, wprowadził na ekrany nową, niespodziewaną jakość, która przyciągała przed telewizory coraz to większe rzesze telewidzów. Niektóre przedstawione postaci i zwroty ze scenek tak się spodobały Włochom, że na stałe wpisały się w ich kulturę i język. W ciągu 20-leniej transmisji wypuszczono 7261 odcinków z ok. 30 milionami scenek, wyreżyserowanymi przez takich rezyserów jak: Luigi Magni, Sergio Leone, Ugo Gregoretti, Valerio Zurlini, Pier Paolo Pasolini, Federico Fellini czy Richard Lester i wielu innych. Ponadto można w nich zobaczyć najwybitniejszych aktorów włoskiego kina i teatru.

O tym, jak wysokiej jakości były filmiki Carosello, świadczy fakt, że w 1971 część z nich trafiła na wystawę do MoMa – Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku.

Carosello dla najmłodszych

Carosello to nie tylko scenki i skecze. To także krótkie filmy animowane, na punkcie których oszaleli zwłaszcza najmłodsi telewidzowie. Przez program przewinęło się mnóstwo kultowych postaci na trwale zapisanych w kulturze Włoch. Calimero, Angelino, Omino coi baffi, Jo Condor, Mariarosa, kapitan Trinchetto, Indianin Unca Dunca, Susanna Tutta Panna, Svanitella Svanitè to tylko niektóre z nich.

Angelino i Omino coi baffi

Jedną z pierwszych postaci animowanych w Carosello, a także w całej włoskiej telewizji, był Angelino, ciemnowłosy aniołek, który mieszkał na latającej chmurce i zaciekawiony życiem ludzi schodził na ziemię, by zaraz wpaść w tarapaty. Każda jego przygoda kończyła się płaczem i pobrudzeniem białego stroju, a następnie umyciem w płynie do prania marki Supertrim.

Na podstawie reklam powstał w 1963 r. komiks opublikowany w „Girandola T.V”

Spoty z Angelino w roli głównej stworzyli Paul Campani i Giorgio Garnier. Campani był też twórcą innej kultowej postaci Carosello, Omino coi baffi, który w 1958 roku stał się bohaterem reklam Bialetti i do dzisiaj funkcjonuje jako maskotka tej marki. Ten sympatyczny wąsaty pan to karykatura założyciela przedsiębiorstwa, Alfonsa Bialettego. Omino coi baffi jest flegmatykiem, który angażuje się w dziwne przedsięwzięcia. Towarzyszy mu zawsze motto: sembra facile, però… (wydaje się proste, a jednak…).

Calimero, pechowy kurczaczek

Jedną z najpopularniejszych postaci Carosello jest Calimero, brudny ptaszek, który z powodu bycia małym i czarnym ciągle doświadcza niesprawiedliwości. Jego niedola kończy się zawsze kąpielą w proszku, dzięki czemu znów staje się czysty, biały i szczęśliwy. Fraza wypowiedziana przez postać pod koniec każdego odcinka na trwałe zapisała się w języku: Ѐ ingiustizia però! (Przecież to niesprawiedliwe). Dzisiaj epizody te wzbudzają wiele kontrowersji, zarzuca im się bowiem rasistowski charakter. Postać Calimera cieszyła się jednak tak wielką sympatią widzów, że stała się tytułowym bohaterem włosko-japońskiego serialu animowanego w latach 80. i 90.

Jo Condor i il Gigante

Inną kultową pustacią jest Jo Condor – kondor w stroju wojskowym, z celownikiem na środku dzioba, który wraz z wiernym mu towarzyszem, Secondorem, utrudnia życie mieszkańcom Valle Felice (Szczęśliwej Doliny). Za każdym razem niszczy ważne dla społeczności obiekty. Dzieci zwracają się więc o pomoc do il Gigante (Olbrzyma), wypowiadając śpiewnie słowa: Gigante, pensaci tu!. Olbrzym naprawia zniszczenia i karze quel briccone di Jo Condor (tego łotra, Jo Condora).  Z tych spotów, stworzonych przez Toniego i Nino Pagotów dla Ferrero, pochodzi słynna fraza E che, c’ho scritto Jo Condor?, której do dziś używa się w języku włoskim w znaczeniu: czy ja ci wyglądam na głupka?

La Linea

Ta postać znana jest zapewne wszystkim. Ludzik posługujący się niezrozumiałym językiem i idący po białej, na bieżąco uzupełnianej linii, na której napotyka różne przeszkody, stał się bohaterem filmów animowanych i reklam na całym świecie. Stworzył go Osvaldo Cavandoli dla producenta patelni Lagostina.

Ludzik stał się bohaterem serialu animowanego, emitowanego w Polsce w latach 80. w czasie niedzielnego programu 7 anten oraz w połowie lat 90. jako wypełniacz czasu antenowego. Na świecie wyświetlano go w ponad 40 krajach. Co więcej charakterystyczna postać została wykorzystana w ogromnej liczbie reklam na całym świecie – w Polsce pojawił się  m.in. w reklamie Simplusa. Podobnego ludzika użyto również w teledyskach piosenek The Riddle i Bla bla bla Gigiego d’Agostino.

Pacynkowy świat

W Carosello pojawiały się także pacynki. Słynny Topo Gigio, który swoją obecnością uświetniał także Festiwal piosenki dziecięcej Zecchino d’Oro, debiutował właśnie w reklamie biszkoptów Pavesini. Na wspomnienie zasługują jednak przede wszystkim reklamujący kawę Lavazza Carmencita i Caballero: dwa ożywione gipsowe stożki o meksykańskim temperamencie. Misją Caballera było uratowanie swojej ukochanej, a Carmencity – wyjście za Paulistę, l’uomo in vista e col baffo che conquista (mężczyzny na horyzoncie, z wąsem, który zdobywa), którym okazuje się właśnie Caballero. Epizody mają zawsze szczęśliwe zakończenie. Bohaterowie zostali stworzeni przez Armando Testę za pomocą techniki stop-motion.

Nieunikniony kres

Niestety nic nie trwa wiecznie. Także i dla Carosello nadszedł kres. Zmieniały się czasy, zmieniały technologie, a także wymagania publiczności. Po 20 latach nieprzerwanej działalności format Carosello się wyczerpał i nie docierał już do odbiorców z taką siłą, jak na początku. Do upadku programu przyczyniła się także zmiana w strukturze scenek. Postawiono na efekty wizualne, które nie przypadły do gustu widzom.

Ostatni odcinek Carosello został nadany 1 stycznia 1977 roku. W reklamie brandy Stock`84 Raffaella Carrà w imieniu całego programu żegna się z publicznością.

***

Jak podają statystyki, Carosello oglądało 19 milionów Włochów, z czego 9 milionów stanowiły dzieci. Był to z pewnością jeden z najpopularniejszych programów telewizyjnych, a wszystkie epizody razem wzięte można porównać z produkcją ok. 80 włoskich filmów pełnometrażowych. W Carosello każdy italofil znajdzie coś dla siebie – coś nowego, zabawnego i fascynującego!

Bardzo zachęcam wszystkich do przyjrzenia się tym niesamowitym reklamom. A może macie już swoje ulubione carosellowe postaci?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *