Madonna che scappa. Zwyczaje wielkanocne w Sulmonie

Włochy są jednym z najbardziej wierzących narodów świata. Choć rola kościoła słabnie, a szczególnie na północy coraz więcej ludzi deklaruje ateizm, wciąż nie brakuje na Półwyspie Apenińskim miejsc, gdzie wiara w Boga pozostaje największą wartością. Widać to zwłaszcza podczas odprawianych co roku rytuałów nierozerwalnie związanych z kulturą chrześcijańską. To dni patronów, a także okres bożonarodzeniowy i wielkanocny, kiedy odbywają się zapierające dech w piersiach procesje czy odtwarzane są sceny biblijne.

Dziś chciałybyśmy przedstawić jeden z najciekawszych włoskich zwyczajów wielkanocnych odbywającym się w Sulmonie, abruzyjskim miasteczku, w którym urodził się Owidiusz i które – poza tym wielkanocnymi obrzędami – słynie z migdałowych confetti oraz czerwonego czosnku. Nosi on tajemniczą nazwę Madonna che scappa, czyli dosłownie „uciekająca Matka Boska” i, choć wygląda dla turystów nieco śmiesznie, to niezwykle ważne wydarzenie dla całej społeczności. Jest też symbolem nadejścia wiosny, a także wyznacznikiem tego, jaki rok czeka mieszkańców i ich plony.

Oto jak wyglądała wczorajsza ceremonia:

Pochodzenie

Nie wiadomo, kiedy dokładnie narodził się zwyczaj, ale zakłada się, że ma swoje początki w średniowieczu, a wielką popularność zyskał w epoce barokowej dzięki dwóm, początkowo wrogim sobie bractwom – trynitarzom (Arciconfraternita della Trinità) i lauretanom (Confraternita della Madonna di Loreto), które do dzisiaj sprawują pieczę nad wielkanocnymi obrzędami. Ci drudzy przechowują najstarszy zachowany dokument o zwyczaju – fotografię z 1861 roku.

Tegoroczna procesja. fot. Alessia Mastrangioli

Madonna che scappa jest rekonstrukcją spotkania Matki Boskiej ze zmartwychwstałym Synem. Najważniejszy moment obrzędu odbywa się po niedzielnej mszy wielkanocnej i jest nim pełen emocji wyścig członków bractwa z figurą Madonny w stronę stojącej na Piazza Garibaldi figury Chrystusa.

Przygotowania do procesji

Przygotowania do wydarzenia trwają przez cały tydzień, a zaczynają się w Wielki Poniedziałek, kiedy to zbiera się narada bractwa lauretanów, aby wybrać czynnych uczestników procesji (piątkowej i niedzielnej), w tym tych, którzy będą tworzyć tzw. kwadryle (quadriglie), grupy czterech mężczyzn niosących figury świętych.

W Wielki Wtorek trwają wielkie przygotowania do procesji. Uciekającej Matce Boskiej nakłada się czarną pelerynę, a róża, którą trzyma w ręku, zostaje przykryta chusteczką. Po południu kościół zostaje zamknięty dla wiernych, aby ponownie się otworzyć w Wielki Piątek.

Wielki Czwartek jest dniem przygotowania duchowego bractwa. Wybrańcy, którzy będą nieść w niedzielę Matkę Boską, czuwają nad Grobem Pańskim i odnawiają przyrzeczenia chrzcielne.

Procesje wielkopiątkowe

Wielki Piątek jest niemal tak samo ważnym dniem dla mieszkańców Sulmony jak niedziela wielkanocna. Tego dnia odbywają się tu dwie procesje. Pierwsza, o mniejszym znaczeniu, nazwana także małą procesją, zaczyna się około godziny 17 i wiedzie z kościoła S. Maria della Tomba na Piazza Garbialdi. Lauretani niosą figury Chrystusa i uciekającej Matki Boskiej przyodzianej w czerń.


Figura martwego Chrystusa biorąca udział w wielkopiątkowej procesji

Najważniejsza jest Procesja Trynitarzy (Processione di Cristo Morto) odbywająca się wieczorem. To właśnie w niej uczestniczą wszyscy mieszkańcy Sulmony, a także przyjezdni. Jej szlak wiedzie przez uliczki starego miasta.

Zaczyna się w małym, zabytkowym kościele della Trinitá, który został zamknięty środę. Na jej przedzie jest niesiony il Tronco – wielki krzyż trynitarzy przykryty czerwonym aksamitem i ozdobiony srebrnymi liśćmi i owocami z XVIII wieku. Za nim podążają członkowie bractwa ze srebrnymi kandelabrami, a za nimi członek bractwa z małym krzyżem – crocettą. W następnej kolejności idą dzieci, przyszli członkowie bractwa. Niosą swój krzyż, włócznię, obcęgi, drabinę i gwoździe. Następnie widzimy 120-osobowy chór śpiewający Miserere autorstwa Federica Barconego w lata parzyste i Scottiego w lata nieparzyste. Za chórem podąża orkiestra, a za nią ciężki srebrny katafalk z XVIII wieku, na którym leży figura martwego Chrystusa ozdobiona 33 czerwonymi goździkami.

Procesję zamyka przyodziana w czerń osiemnastowieczna figura Matki Boskiej Bolesnej (l’Addolorata). Uczestnicy wydarzenia są ubrani w bordowe stroje i idą charakterystycznym krokiem nazwanym struscio.

Sulmona Venerdi Santo HD 1080 from Giovanni Lattanzi on Vimeo.

Wielka sobota

Kolejna procesja, będąca przygotowaniem do niedzielnej ceremonii, odbywa się wielkosobotni wieczór. Nazwana jest Procesją Matki Boskiej Bolesnej (Processione dell’Addolorata), a jej celem jest przeniesienie przez ubranych na czarno lauretan figury uciekającej Matki Boskiej z Chiesa della Tomba do Chiesa di San Filippo Neri, znajdującego się obok Piazza Garibaldi. Zaś w San Filippo kończy się w tym czasie czuwanie z Madonną.

Wigilia Paschalna

Najważniejsze wydarzenie dzieje się w niedzielę wielkanocną. Po mszy o 10.30 na piazza Garibaldi rusza procesja lauretan. Rozpoczyna ją zielony sztandar bractwa, za nim maszerują bracia z wielkimi świecami, a za nimi niesione są figury zmartwychwstałego Chrystusa oraz apostołów Jana i Piotra.

Niedzielna procesja, fot. Alessia Mastrangioli

Chrystus zatrzymuje się pod centralnym łukiem Aquedotto Svevo, zaś apostołowie Jan i Piotr zmierzają pod kościół San Filippo, gdzie czeka na nich ubrana żałobnie Matka Boska. Św. Jan ogłasza Madonnie rezurekcje syna, w którą Maria nie wierzy. Nowinę przekazuje jej także św. Piotr, ale bez skutku. Przekonuje ją dopiero drugie podejście św. Jana i Maria decyduje się pójść z apostołami na plac. Otwierają się bramy kościoła, na znak czego tłum wiwatuje.

Figury apostołów, fot. Alessia Mastrangioli

Figury Madonny oraz apostołów zmierzają w stronę Chrystusa. Niosą ich ubrani na zielono członkowie bractwa krokiem struscio. Gdy dochodzą do fontanone – wielkiej fontanny wykutej z żelaza, stojącej na środku placu, atmosfera staje się coraz bardziej napięta. Apostołowie się zatrzymują, a Maria rozpoznaje swojego zmartwychwstałego syna.

W tym momencie rozlega się dźwięk fajerwerków, zza pomnika odlatuje 12 białych gołębi, a Maryja, która – dzięki systemowi nici znanemu tylko bractwu i rodzinie Eramo, mającej przywilej ubierania Madonny – zrzuca chusteczkę, czarny płaszcz i rusza w bieg w stronę Chrystusa. Choć od boku może wyglądać to śmiesznie, wydarzeniu towarzyszą ogromne emocje, a niosący postać Matki Boskiej bracia często nie kryją łez wzruszenia.

Jeśli wydarzenie przebiegnie pomyślnie, to według zwyczaju miasto czeka urodzajny rok. Gdy jednak coś pójdzie nie tak, np. nie odleci jeden gołąb albo nie uda się bez problemów zrzucić peleryny czy chusteczki, (a zdarzały się i takie sytuacje) mieszkańcy mogą spodziewać się katastrof. Najgorsze może się wydarzyć, gdy podczas biegu upadnie figura Matki Boskiej lub gdy się uszkodzi. Najbardziej tragiczne upadki zdarzyły się w 1914 roku i w 1940 roku i według niektórych zapowiadały nadchodzące wojny.


fot ManfredK , wikipedia, CC BY-SA 4.0

Po biegu figura Marii wraca do kościoła S. Chiara, aby ponownie nałożyć pelerynę i poprawić fryzurę, a także by została zmieniona część ozdób na platformie, na której stoi. Następnie zaczyna się procesja z udziałem bractwa trynitarzy. Kończy się ona w Chiesa S. Maria della Tomba, gdzie figury są wystawione przez tydzień, zanim wrócą na swoje stałe miejsce.

***

Obrzędami wielkanocnymi żyje całe miasto. Miejscowi są tak bardzo do nich przywiązani, że nie sposób w nich nie uczestniczyć. To piękne, pełne emocji wydarzenia w malowniczej scenerii. Warto tu przyjechać, by to przeżyć na żywo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.