Miasta Widma

Czy lubicie westerny (albo spaghetti westerny)? Fascynowały was występujące w nich opuszczone miasta, miasta widma (wł. città fantasma)? Mnie bardzo! Jak okazuje się, możemy je znaleźć nie tylko na Dzikim Zachodzie, lecz także w Europie, a szczególnie we Włoszech. Sama kiedyś spędziłam jakiś czas w jednym z takich miejsc… ale o tym za chwilę.

W wielu regionach Italii znajdziemy opuszczone miejsca: czasem z powodu zagrożeń naturalnych, czasem z powodu migracji. Niekiedy mieszkańcy opuszczali jedynie część miasta, aby przenieść się do nowych budynków (to przypadek Sassi di Matera). Nawet jeśli historia wysiedlenia jest jasna i wręcz banalna, miasta widma łączy atmosfera tajemnicy.

Naszą podróż po miastach widmach zaczniemy od Craco, położonego w Bazylikacie, całkiem niedaleko słynnej Matery. To miejsce ma długą historię. Pierwsze ślady osadnictwa pochodzą z wieku VIII, układ ulic z XI, a najstarsze zachowane budynki z XV. Ewakuacja Craco rozpoczęła się w 1963 roku ze względu na osuwisko, a ostatecznie zakończyła w 1980 roku po trzęsieniu ziemi. Wciąż jednak wielu turystów odwiedza to miasteczko, nakręcono tu też kilka filmów, w tym fragmenty 007 Quantum of Solace.

Craco0001

Ciekawym przypadkiem opuszczonego miasta jest Fabbriche di Careggine w Toskanii. Jego średniowieczne centrum zostało zalane w czasie budowy zapory wodnej. Jednak do końca XX wieku miasteczko co kilka lat odkrywano przy okazji inspekcji tamy; wówczas zapełniało się dawnymi mieszkańcami i poszukującymi jedynych w swoim rodzaju wrażeń turystami.

Fabbriche_di_Careggine

Nie wszystkie historie niezamieszkanych miast są tak proste. Na północy Włoch, w Lombardii, znajduje się Consonno. Niemal puste miasteczko (ze względu na emigrację do większych ośrodków) zostało w latach 60. kupione przez firmę budowlaną. Zniszczono wówczas prawie wszystkie budynki, a mieszkańców wypędzono.
Nowy właściciel chciał tam zbudować wielkie centrum handlowo-usługowe i liczył na powodzenie przedsięwzięcia ze względu na łatwy dojazd z Mediolanu. Jednak budowa została wkrótce porzucona. W 1981 r. właściciel próbował jeszcze raz otworzyć biznes, tym razem przerabiając jeden z nielicznych zachowanych budynków na hotel. Został on zamknięty w 2007 roku, a niedługo potem zniszczony podczas nielegalnej imprezy techno (!). Co dalej z Consonno? Nie wiadomo, wciąż jest na sprzedaż, a kosztuje 12 mln euro. Na szczęście istnieje stowarzyszenie jego miłośników i byłych mieszkańców, które próbuje w jakimś stopniu odrodzić to miejsce – otworzyli tam restaurację i organizują nawiązujące do lokalnej tradycji wydarzenia.

1024px-Consonno_autunno

Po negatywnym przykładzie Consonno czas na pozytywną historię. Jedno z najpiękniejszych (moim zdaniem) miejsc w Lombardii to Campsirago – malutka, średniowieczna wioska w prowincji Lecco, położona na wysokości ok. 670 m n.p.m. (warto tam pojechać chociażby dla spektakularnej panoramy okolicy).

Campsirago - panorama.
Panorama Campsirago

W latach 50. została całkowicie opuszczona. Mogłaby podzielić los pobliskiego Consonno i innych miejsc, stając się gratką dla właścicieli firm budowlanych, jednak w latach 70. stała się małą mekką włoskich hipisów, a później miejscem wielu wydarzeń artystycznych. Obecnie w Campsirago mieszka około 30 osób, znajduje się tam siedziba stowarzyszenia teatralnego, restauracja (pyszne risotto z hodowanymi przez właścicielkę ziołami!), a w lecie odbywa się festiwal teatralny.

campsi

To co, ruszamy?

Jeden komentarz dla “Miasta Widma

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *