Pif i nowa jakość we włoskim dziennikarstwie

Akronim Pif to pseudonim artystyczny Pierfrancesca Dilibertiego – włoskiego prezentera radiowego i telewizyjnego, ale także reżysera i aktora, któremu ogromną popularność przyniósł debiutancki film Mafia zabija tylko latem (2013). Jego kreatywność i swojego rodzaju nonszalancja połączone z roztargnieniem i naturalnością są cechami, które sprawiają, że nie można przejść obok niego obojętnie. Aldo Grassi, znany dziennikarz i krytyk telewizyjny, opisał jego działalność medialną jako „innowacyjne dziennikarstwo śledcze skupiające wokół siebie przede wszystkim młodszych widzów”. Kim jest więc ta głośna postać, o której fanach mówi się pifini?

L’acqua lu vagna e lu ventu l’asciuca

Pif jest synem reżysera Maurizia Dilibertiego oraz nauczycielki Marioliny Caruso. Jako dziecko i nastolatek cenił sobie przede wszystkim wygodę, nie wyrażał większego zaangażowania w swoją edukację, nie przejmował się życiem. Według relacji matki, nauczycielki używały w odniesieniu do jego osoby sycylijskiego przysłowia: L’acqua lu vagna e lu ventu l’asciuca (Woda go oblewa, a wiatr suszy).

Jednak Pif już od najmłodszych lat wiedział, że jego życiową pasją jest świat telewizji. Czytając jego autobiografię Piffettopoli. Le fatiche di un quasi vip (2007) (Piffettopolia. Niewygody prawie gwiazdy), już na pierwszych stronach dowiadujemy się, co pochłaniało chłopca na całe dnie. Były to kamery ojca, którymi kręcił swoje pierwsze amatorskie filmy.

Marzenia młodego Sycylijczyka o telewizji ziszczają się poniekąd w 1999 roku, kiedy dzięki znajomościom pojawia się na planie Herbatki z Mussolinim Franka Zeffirelliego jako chłopiec do posyłek. Mimo podrzędnej roli, która została mu powierzona, po upływie lat stwierdza, że był to swojego rodzaju przełom w jego życiu. Kolejnym krokiem Pifa w świecie kina jest współpraca przy filmie Sto kroków (2000) Marca Tullego w funkcji asystenta reżysera. Tematy, których dotykają obie produkcje, kilka lat później zostają ponownie poruszone przez Dilibertiego w jego własnych produkcjach. Walka z mafią oraz ślepa wiara w Mussoliniego i faszyzm stają się zagadnieniami, z którymi próbuje się zmierzyć.

Herbatka u Mussoliniego
Herbatka u Mussoliniego

Świadek

Reżyserski debiut Pifa poprzedza praca w satyrycznym programie Le iene. Przez kilka lat Diliberto nagrywa różnego rodzaju reportaże, między innymi serię Le interviste interrotte (Przerwane wywiady). Taka forma działalności szybko przestaje mu wystarczać i już w 2007 roku rozpoczyna pracę nad indywidualnym projektem, programem Il testimone (Świadek), emitowanym na stacji MTV. Uzbrojony w kamerę Diliberto przeprowadza wywiady z celebrytami jak i ze zwykłymi ludźmi, którzy w prosty, pozbawiony zbędnych ozdobników sposób opowiadają o swoim życiu. Prowadzący nie waha się zadawać trudnych i niewygodnych pytań, ale, co najważniejsze, robi to w sposób zupełnie naturalny i niewymuszony Niezwykle szybko nawiązuje bliski kontakt ze swoimi rozmówcami. W każdym odcinku można dostrzec kunszt dziennikarski Pierfranceska, jego ciekawość świata i dociekliwość, cechy, dzięki którym program jest bardzo zróżnicowany tematycznie. W jednym odcinku mamy do czynienia z osobami niewidomymi, a kolejny opowiada o codziennym życiu aktora porno. To próba przedstawienia nieznanej, obcej, a zarazem bardzo interesującej rzeczywistości.

Świadek
Il testimone [Świadek]

Il testimone to nie tylko ludzie, ale także i miejsca. Prowadzący wchodzi „za kulisy” takich wydarzeń jak sieneńskie Palio (festyn, którego punktem kulminacyjnym jest wyścig konny) czy florenckie Calcio storico (tradycyjny i niezwykle brutalny mecz pomiędzy reprezentantami dzielnic Florencji), które są tradycjami kultywowanymi od wieków i cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Pif spędza całe dnie z uczestnikami tych wydarzeń, podglądając ich przygotowania.

Podróże z Pifem nie kończą się na włoskiej granicy, a wręcz przeciwnie! Zagraniczne wyprawy mają na celu przybliżenie telewidzom różnych stylów życia widzianych jego oczyma. To swojego rodzaju dzienniki z podróży, które w subiektywny sposób ukazują wydarzenia, których doświadczył i które uznał za warte zrelacjonowania. Sam Deliberto twierdzi, ze luźna forma programu oraz praca bez ekipy sprawiają, że czuje się wolny w czasie kręcenia odcinków, dzięki czemu także jego rozmówcy są bardziej spontaniczni i naturalni.

Co napędza jego działania? W jednym w wywiadów powiedział, że to „opowiadanie o nowych rzeczach, o których nikt wcześniej nie mówił. W miejscach dotkniętych trzęsieniem ziemi byłbym kolejnym pseudo-dziennikarzem, który pyta o odczucia”. Po rocznej przerwie wznawia program i rusza z jego siódmą edycją na początku 2017 roku. Tematami nowych dziewięciu odcinków jest między innymi codzienność tancerza Roberta Bollego czy ciekawostki z życia sędziów piłkarskich.

Włoski Forrest Gump

W 2013 roku Pif reżyseruje i odgrywa główną rolę w filmie Mafia zabija tylko latem. To historia młodego palermitańskiego dziennikarza, Artura Giammarresiego, opowiadającego o tym, jak mafia i wydarzenia polityczne na przestrzeni dwóch dekad (od początków lat 70. do 1992 roku) wpłynęły na jego życie. Podobnie jak w amerykańskim Forreście Gumpie (1994) główny bohater jest narratorem przedstawianych wydarzeń, które w zestawieniu z dramatycznym tłem historycznym tworzą zmuszającą do refleksji całość.

Mafia zabija tylko latem
Mafia zabija tylko latem

Mimo tego, że produkcja dotyka poważnego i – jak na włoskie warunki – odważnego tematu, ton filmu jest utrzymany w komediowej konwencji. Produkcja to swojego rodzaju hołd złożony ofiarom mafijnych ataków z tamtego okresu. Czynnikiem, który zadecydował o tematyce filmu, to przeświadczenie reżysera o ignorancji i niewiedzy osób spoza Sycylii na temat mafii. Według niego żyjemy w nierealnym świecie, udajemy, że wszystko jest w porządku, podczas gdy z rąk mafiosów codziennie giną ludzie. Pif, będąc palermitańczykiem oraz należąc do pokolenia, które wychowało się obok krwawych wydarzeń z 1992 roku (zamachy przeprowadzane przez Cosa Nostrę), upoważnia się do podjęcia tego tematu.

Warto też wspomnieć, że dzięki ciepłemu przyjęciu debiutanckiego filmu zarówno ze strony krytyków, jak i publiczności został nakręcony 12-odcinkowy serial pod tym samym tytułem.

Poniżej trailer do pierwszej serii:

Obie wersje – długometrażowa i serialowa –  są utrzymane w niezwykłym klimacie, w którym humor i trywialność dnia powszedniego ma za tło mafijną walkę o władzę na Sycylii. Według marszałka Senatu, Pietra Grassego: „Pierfrancesco umie opowiadać o tym fenomenie [o mafii] z ironią, opierając się na faktach. Pozostawia wiele do myślenia”.

In guerra per amore

In guerra per amore (2016) to kolejny film w dorobku reżyserskim Pifa. Również tym razem fabuła z niebywałą lekkością porusza ważne kwestie historyczne, a mianowicie traktuje o lądowaniu aliantów (Amerykanów) na Sycylii w 1943 roku. Pierfrancesco wciela się w rolę głównego bohatera żyjącego w Ameryce, który, aby poślubić ukochaną, musi udać się na Sycylię, gdzie mieszka jej ojciec. Reżyser podkreśla próbę zamazania przez Włochów niechlubnej historii II wojny światowej, a mianowicie tego, że nigdy się oficjalnie nie rozliczyli się ze swoją wstydliwą przeszłością z tego okresu, a partyzanci nigdy nie zostali uhonorowani w sposób, na jaki zasłużyli. Filmowy porucznik Catelli jest wzorowany na prawdziwym poruczniku Scottenie, który sporządził raport dla prezydenta USA, Franka Delano Roosvelta, o swoich spostrzeżeniach i obawach dotyczących rosnącej w siłę mafii.

Na wojnie za miłością
In guerra per amore [Na wojnie za miłością]

W jednym z wywiadów Pif podkreśla, że oba filmy pomimo osadzenia ich w innych realiach historycznych łączy myśl przewodnia, według której „mały człowiek walczy z wielką historią”, czyli z mafią i międzynarodowymi rozgrywkami politycznymi.

Na włoskiej prowincji

Pif i Michele Astori
Pif i Michele Astori

Radiowa przygoda Pifa rozpoczęła się w roku 2014 u boku Michaela Astoriego,  współautora scenariusza Mafia zabija tylko latem, z którym do dzisiaj prowadzi transmisję I provinciali w Radio2. W transmisji podaje się informacje o wydarzeniach kulturalnych na włoskiej prowincji, przyprawione nutką satyry. Program składa się z rozmów i anegdot o regionalnych włoskich wydarzeniach, w których główną rolę odgrywa właśnie prowincjonalizm bohaterów. Lokalny charakter transmisji podkreśla także czynny udział słuchaczy, którzy chętnie odpowiadają na tematy poruszane przez prezenterów. Poza niezliczonymi ciekawostkami dostarczanymi przez parę Dilliberto–Astori program jest interesujący również z lingwistycznego punktu widzenia, ponieważ często przytaczane są proverbi (przysłowia) i scioglilingua (łamańce językowe).

Może jeszcze tylko warto dodać, że już sama piosenka przewodnia programu natychmiast wpada w ucho i przenosi nas wprost na włoską prowincję! Posłuchajcie i oceńcie sami:

Pif i polityka

Pierfrancesco nie jest znany jedynie ze działalności medialnej, ale także ze swej aktywności politycznej. Ostatnimi czasy, tj. 21 lutego 2017 roku, wziął udział w manifestacji osób niepełnosprawnych dotyczącej zwiększenia funduszy na opiekę dla ponad 3.600 Sycylijczyków. W czasie trwania protestu wykonał telefon do prezydenta Sycylii, Rosaria Crocetty, domagając się konkretnych postulatów i spełnienia obietnic, do których polityk zobowiązał się kilka miesięcy wcześniej. Nagranie rozmowy telefonicznej natychmiast zdobyło dużą popularność w Internecie. Tego samego dnia doszło do spotkania prezentera z politykiem, podczas którego artysta bez zbędnych uprzejmości powiedział: „Jeśli nie rozwiąże pan problemu dotyczącego ludzi niepełnosprawnych w ciągu dwóch miesięcy, niech się pan poda do dymisji!”. Prezydent Sycylii oświadczył, że zajmie się tą sprawą w wyznaczonym czasie. Warto dodać, że nagłośnienie braku funduszy dla osób niepełnosprawnych na Sycylii wzięło swój początek podczas jednego z odcinków programu I provinciali.

Pif podczas manifestacji osób niepełnosprawnych
Pif podczas manifestacji osób niepełnosprawnych

Nie jest to jednak jedyny przykład zaangażowania politycznego prezentera. Dwa lata temu, odnosząc się do autonomicznego statusu Sycylii oraz bezczynności władz, gorzko skomentował: „Przegraliśmy. Nic nie dzieje się przypadkiem. To, że klasa polityczna roztrwoniła dziedzictwo nie tylko gospodarcze, lecz także kulturalne, jest naszą winą, ponieważ pozwoliliśmy im to zrobić. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, to bez sensu. Zalegalizowaliśmy chaos i kradzież, więc czego chcemy bronić? Przegraliśmy i nadszedł czas, żeby to zaakceptować”.

Pif wziął również udział w trzeciej konferencji zorganizowanej przez Matteo Renziego w Stazione Leopolda we Florencji. Tam wygłosił przemowę na temat bezkarności i przerażającej skuteczności mafii, którą według niego można zwalczyć jej własną bronią, czyli będąc „skutecznymi, kompetentnymi i merytokratycznymi”.

***

Pierfrancesco Diliberto to osobowość, którą niełatwo opisać w kilku zdaniach. Niezmiennym pozostaje fakt, że jako osoba publiczna i artysta porusza trudne i często niewygodne dla Włochów tematy społeczne, historyczne czy polityczne. I za to powinniśmy go cenić.

4 komentarzy dla “Pif i nowa jakość we włoskim dziennikarstwie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *