Piza i jej oblicza. Niekrótki przewodnik po mieście (I)

Na Italofilii pisałyśmy już o Turynie, o Ferrarze, Materze, Neapolu czy Bolonii. Czas na zaprezentowanie kolejnego miasta bliskiego naszemu sercu. Tym razem będzie to Piza. Skąd ten wybór? Głównie ze względu na fakt, że właśnie tam spędziłam ostatnie pół roku, ale także dlatego, że bardzo często spotykam się z opinią, że poza Krzywą Wieżą nic w tym mieście nie ma. To prawda, że we Włoszech można znaleźć wiele piękniejszych miejsc, ale Piza też ma swój urok. Wystarczy się tylko odpowiednio nastawić i dobrze rozejrzeć. A Campo dei Miracoli to tylko część jej dziedzictwa artystycznego i kulturalnego. Dlatego też postanowiłam napisać dwuczęściowy artykuł i zaprezentować różne oblicza miasta.

Pizański malarz, San Nicola salva Pisa dalla peste, XVI w.

Choć Piza leży w turystycznej i rozwiniętej Toskanii, pod wieloma względami przypomina bardziej południe Włoch. Po pierwsze wcale nie jest pełna turystów (tłumy można spotkać tylko na Campo dei Miracoli), po drugie wygląda na zaniedbaną i niedoinwestowaną. Piza to trochę miasto, a trochę wieś. W promieniu jednego kilometra można tu znaleźć i luksusowe butiki (choć w ograniczonej liczbie), i kurniki czy pola uprawne.

Między górami a morzem

Do Pizy warto przyjechać choćby ze względu na jej położenie. Z jednej strony otaczają ją góry, Monti Pisani, z drugiej dzieli ją tylko 9 km od Morza Liguryjskiego, do tego przecina ją rzeka Arno (przepływająca także przez Florencję). Nigdzie nie widziałam tak pięknych zachodów słońca, jak właśnie w centrum Pizy – na Ponte di Mezzo i  Ponte Solferino – czy z balkonu na Cisanello.

Zachód słońca z Ponte Solferino

Miasto jest bardzo dobrym punktem wypadowym. Na jego obrzeżach, choć bardzo blisko dworca (20 minut na piechotę), znajduje się lotnisko. Koleją można szybko dojechać zarówno do pięknych plaż (Viareggio, Torre del Lago, Quercianella, Castiglioncello, Rosignano, San Vincenzo), jak również do toskańskich miast np. do Lukki, San Miniato, Florencji, Grosseto. Bardzo dobre jest też połączenie z innymi regionami, szczególnie z liguryjskimi Cinque Terre.

Monti Pisani o zachodzie słońca.

Niejasne pochodzenie

Piza jest miastem o bardzo długiej i skomplikowanej historii. Wirgiliusz w Eneidzie odnotował, że już w jego czasach był to ważny ośrodek handlowy. Najprawdopodobniej miasto założyli Etruskowie (wskazuje na to odkryta w latach 90. etruska nekropolia pochodząca z VII – VI w. p.n.e).

Istnieje jednak legenda, według której Pizę założył Pelops, syn Tantala, wraz ze swym wojskiem z greckiego miasta Pisa nad rzeką Alfios na Peloponezie. Miało to miejsce w drodze powrotnej z bitwy o Troję. Do dziś o Pizie mówi się la città alfea (alfioskie miasto).

Przez długi czas uważano, że Piza była kiedyś położona na wybrzeżu. Badania ujść znajdujących się w pobliżu miasta rzek – Arno i Serchio – wskazały jednak, że dzielił ją od morza dystans co najmniej 4 km. Nie zmienia to jednak faktu, że Piza była miastem nadmorskim, a statki wpływały do niej rzeką Arno (lewy brzeg rzeki jest nadal trochę zagospodarowany).

Pisa, Foresti Jacopo Filippo, 1540

W mieście nie ma za wiele starożytnych zabytków. Najlepiej zachowały się ruiny rzymskich łaźni, nazwanych bagni di Nerone i wzniesionych w latach 90 p.n.e. W średniowieczu wierzono, że termy te stanowiły część pałacu cesarza rzymskiego, Nerona, co okazało się nieprawdą.

Burzliwa historia

Piza od zawsze była ważnym ośrodkiem handlowym. Pełniła funkcję portu morskiego, a między X a XII wiekiem stała się potężną republiką morską, przez co niemal od zawsze znajdowała się w stanie konfliktu z innymi miastami. W kolejnych wiekach została podbita przez Genuę, następnie, w XV w. przez Florencję. Więcej informacji na ten temat znajdziecie w artykule o kampanilizmie i sąsiedzkiej wrogości.

Kiedy się wybrać do Pizy?

Piza uchodzi za jedno z najbardziej deszczowych miast we Włoszech. Wspomina o tym Paweł Muratow w Obrazach Włoch (s. 213):

Kto chciałby zgłębić istotę osobliwego piękna Pizy, powinien tu przyjechać podczas deszczu. Nie wymaga to zresztą szczególnego wysiłku. Piza bowiem jest jednym z miast włoskich o największej ilości opadów. Podczas deszczu chmury szybko to suną nad nadmorską równiną, a góry przybierają barwę jeszcze bardziej niebieską: podczas deszczu wzbiera Arno i obficiej toczy swoje mętnozielone fale. Podczas deszczu ulice jeszcze bardziej pustoszeją, a stary zżółkły marmur wydaje się jeszcze piękniejszy. Ale dalekie góry, Arno płynące środkiem miasta, pustka i stary marmur – to wszystko właśnie stanowi o osobliwej urodzie Pizy.

Na zwiedzanie miasta wiosną lub jesienią lepiej więc zaopatrzyć się w parasolkę. Pizański deszcz ma naturę gwałtowną – potrafi nadejść niespodziewanie, padać intensywnie i szybko minąć. To pewnie zasługa morza i gór, które sprawiają, że pogoda często się zmienia.

Luminara, Andrea Graziadio, flickr, CC-BY-ND-2

Do Pizy najlepiej się wybrać w czasie lokalnych świąt, np. 25 marca, kiedy miasto obchodzi własny Nowy Rok – Capodanno Pisano, o czym pisałam jakiś czas temu. Najpiękniej jednak prezentuje się w czerwcu, miesiącu dedykowanym patronowi, a zwłaszcza 16 czerwca, czyli w czasie jego święta, zwanego Luminara di San Ranieri. Tego dnia budynki wzdłuż Arno zostają pięknie oświetlone, a o północy ma miejsce widowisko pirotechniczne.

Aby wybrać dogodny termin na zwiedzanie Pizy, warto też śledzić stronę pizańskich murów i tak zaplanować wyjazd, aby mieć możliwość zobaczyć miasto z zupełnie innej perspektywy.

To chyba najlepszy sposób na poznanie Pizy. Dostępny dla turystów odcinek liczy 3,1 km i ciągnie się przez centrum, a kończy na placu Campo dei Miracoli. Polecam przejść całą trasę od Torre di Legno w stronę Krzywej Wieży. Widoki są piękne, a  końcowy odcinek to wisienka na torcie.

Widok z murów Pizy

Mury powstały między XII a XIV wiekiem i w zmierzchłych czasach okalały całe miasto. Do dzisiaj zachowało się ich tylko 5 km.

Pole cudów

Jakiej byśmy trasy nie obrali, najważniejszym punktem w mieście jest najsłynniejszy plac świata, czyli Campo dei Miracoli. Zawsze zatłoczony, pilnie strzeżony przez policję i wojsko (kilka lat temu ISIS groziło zamachem), ale piękny. Biel marmuru, z którego wybudowano Krzywą Wieżę, katedrę, baptysterium i Camposanto, charakterystyczny dla Pizy styl romański i przystrzyżona murawa zawsze zachwycają, Od 1987 r. kompleks znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Campo dei Miracoli

Campo dei Miracoli ważny jest nie tylko jako wybitny przykład architektury chrześcijańskiego średniowiecza. Wpisał się także w historię fizyki. Podobno to właśnie tutaj Galileusz (pizańczyk z krwi i kości, dziekan katedry matematyki na Uniwersytecie w Pizie) przeprowadzał swoje badania. Na podstawie obserwacji wychylenia żyrandoli w katedrze zauważył oscylację ruchu ziemi, a jego eksperymenty polegające na zrzucaniu przedmiotów z Krzywej Wieży przyczyniły się do sformułowania prawa rządzącego spadaniem ciał.

Sam plac i znajdujące się na nim zabytki zdecydowanie zasługują na oddzielny artykuł, dlatego też przytoczę tylko najważniejsze fakty i ciekawostki o każdym z nich.

Krzywa Wieża

Każdy ją zna, każdy ma o niej jakieś wyobrażenie. Niektórym na żywo wydaje się za niska, innym za wysoka, swym kunsztem jednak zachwyca wszystkich jednakowo. W osłupienie może wprawić także cena, jaką trzeba zapłacić za bilet wstępu. Obecnie to 18 euro! Czy warto? Sama nigdy na górę nie wchodziłam, ale przypuszczam, że nie. Nie zachęca też do tego długa kolejka, a tak naprawdę to, co jest do podziwiania, znajduje się przecież na zewnątrz. Warto więc siąść sobie na schodach katedry lub na trawniku przy baptysterium i w spokoju podziwiać to arcydzieło architektury.

Krzywą Wieżę, czyli dzwonnicę katedry, rozpoczęto budować w 1174 roku. Z powodu piaszczystego gruntu zaczęła się przechylać już w czasie budowy, co próbowano bezskutecznie korygować, m. in. wydłużeniem kolumn po jednej stronie. Prace trwały 177 lat, a w 1350 roku dodano ostatnie piętro, przeznaczone na dzwony.

Widok na Krzywą Wieżę

Budynek powstawał w trzech etapach, ale nie jest do końca jasne, kto go zaprojektował. Niektóre źródła podają, że był to Diotisalvi, twórca baptysterium, inne wskazują na Bonnanna Pisana. Środkowe piętra są otoczone ażurowymi galeryjkami niosącymi ślady wpływów bizantyjskich lub muzułmańskich.

Wieża liczy 54,98 m wysokości, składa się z 8 kondygnacji i waży 14,16 ton. Jej odchylenie bywało różne na przestrzeni wieków, a w ostatnich latach XX wieku sięgnęło aż 5,5, m i stwarzało ryzyko zawalenia się. W 1990 postanowiono zamknąć budowlę i przeprowadzić prace konserwacyjne, polegające między innymi na zabezpieczeniu jej przed zawaleniem i zatrzymanie przechylania się. Prace trwały do 2001 roku i przywróciły jej stan sprzed 200 lat.

Krzywa Wieża, Martin Holland, flickr, CC-BY-2.0

Katedra

Największym budynkiem na Campo dei Miracoli jest oczywiście Katedra Santa Maria Assunta. Prace nad jej konstrukcją rozpoczęły się w 1064 roku dzięki łupom wojennym i darowiznom. Miała stanowić symbol potęgi Republiki Pizy, przeżywającej w tamtych czasach rozkwit, a być może była także darem złożonym Najświętszej Maryi Pannie w podzięce za zwycięstwo w bitwie morskiej z Saracenami u wybrzeży Sycylii. Co ciekawe także położenie katedry na zewnątrz średniowiecznych murów miało symbolizować potęgę Pizy, miasta niepotrzebującego protekcji. Jej głównym architektem był Buscheto.

W 1595 roku katedra została spustoszona przez ogromny pożar, w czasie którego zniszczeniu uległo wiele dzieł. Co prawda została odbudowana, a wnętrze udekorowane na nowo, ale w znacznie skromniejszym stylu. Wtedy też powstało troje drzwi wykonanych przez uczniów Giambologni.

Tym, co najbardziej zachwyca, jest zachodnia fasada w stylu lombardzkim, stworzona przez 4 rzędy ślepych, marmurowych arkad nad trzema portalami. Jej symetryczność przypomina greckie świątynie, a poziome kolorowe pasy – na przemian ciemne i białe – sugerują wpływy arabskie.

Katedra, widok z Battistero

Wewnątrz warto zwrócić uwagę na:

– czternastowieczne arcydzieło Giovanniego Pisana, czyli na gotycką. ambonę na planie ośmiokąta, wspartą na kolumnach z kariatydami i bogato udekorowaną rzeźbami;

– czternastowieczny grobowiec cesarza Henryka VII, autorstwa Tina di Camaiana ze Sieny;

– czternastowieczną mozaikę na sklepieniu absydy, przedstawiającą Chrystusa i Maryję z postacią św. Jana Ewangelisty, autorstwa Ciambuego;

– obrazy z XV i XVI wieku autostwa Andrei del Sarta, Domenica Ghirlandaia czy Domenica Beccafumiego;

– drzwi San Ranieriego, znajdujące się od strony Krzywej Wieży, autorstwa Bonnanna Pisana.

Katedra, wnętrze

Obecnie katedra jest w trakcie renowacji. Nie można więc podziwiać jej w pełni, choć i tak warto. Tym bardziej, że wejście do niej jest darmowe. Wystarczy tylko odebrać bilet w kasie.

Baptysterium

Baptysterium św. Jana Chrzciciela to największe baptysterium na świecie, a według mnie najpiękniejszy element Campo dei Miracoli. Jest budowlą reprezentującą różne style architektoniczne: romańską bryłę zdobią gotyckie pinakle oraz renesansowe półkoliste arkady.

Battistero, widok z murów

Pracę nad nim rozpoczęto w 1152 r., aby móc udzielać sakramentu chrztu, a także aby dopełnić architekturę katedry. Projekt wykonał Diotisalvi, dla którego inspiracją była Kopuła na Skale w Jerozolimie. W kolejnym wieku prace nadzorował Nicola Pisana, wykonując przy tym gotycką dekorację galerii. Kopuła baptysterium ukończona została pod koniec XIV wieku.

Warto jest zwiedzić bardzo surowe wnętrze baptysterium, słynące także z doskonałej akustyki. Można w nim popodziwiać marmurową chrzcielnicę Guida Bigarellego oraz ambonę Nicoli Pisano. Na piętrze znajduje się galeria, niegdyś przeznaczona dla kobiet, z której można podziwiać nie tylko wnętrze baptysterium: jedno z okienek daje piękny widok na katedrę.

Jak wiele innych budynków w Pizie, także i baptysterium jest lekko przechylone (w stronę katedry).

Camposanto

Z zewnątrz niepozorne, wewnątrz zdumiewające i mało zatłoczone. Idealne miejsce do zadumy. Jak powiedział Curzio Malaparte: „Il Campo Santo di Pisa: il solo camposanto che sia al mondo, tutti gli altri son cimiteri” (Campo Santo w Pizie: jedyne camposanto – święty cmentarz – na świecie, wszystkie inne są tylko cmentarzami”).

Camposanto

Został założony w 1277 roku i jest jedną z najstarszych chrześcijańskich nekropolii przeznaczonych do sprawowania kultu zmarłych. W czasie jednej z wypraw krzyżowych przywieziono z Palestyny ziemię świętą, w której pochowano najważniejszych dostojników.

Na cmentarzu spoczywają także profesorowie uniwersyteccy i członkowie rodziny Medyceuszy. Nagrobki znajdują się przede wszystkim pod posadzką i w sarkofagach, a ściany zdobią freski, prawie całkowicie zniszczone podczas bombardowań II wojny światowej. To, co się zachowało, zostało przeniesione do Museo delle Sinopie (znajdującego się po drugiej stronie kompleksu Campo dei Miracoli).

Camposanto, wnętrze

W XVII wieku w Campo Santo zaczęto gromadzić dzieła sztuki ze zniesionych na mocy napoleońskiego dekretu miejscowych kościołów i klasztorów. W ten sposób stał się on pierwszym cmentarzem ze statusem muzeum publicznego.

Cmentarz żydowski

Każdy, kto zwiedzał Pizę z murów, wie, że do Campo dei Miracoli przylega stara i zadbana nekropolia. To cmentarz żydowski, na którym od XVII wieku chowano mieszkańców wyznania mojżeszowego. Zaskakuje różnorodność estetyczna grobów – od klasycznych trapezowych nagrobków, po neogotyckie i w stylu liberty. Część z nich została tu sprowadzona z innych miejsc.

Cmentarz żydowski, widok z murów

Uliczkami Starego Miasta

Jak już wspominałam Campo dei Miracoli to niejedyne miejsce warte zwiedzenia w Pizie. Na pewno nic nas już bardziej nie zachwyci, trzeba się nastawić na zupełnie inne doznania estetyczne.

Via Santa Maria

Po zwiedzeniu Pola Cudów można się wybrać na spacer ulicą Santa Maria. Znajdziemy tu turystyczne knajpki (odradzam), sklepy z pamiątkami, a także liczne gmachy Uniwersytetu w Pizie, jednego z najstarszych uniwersytetów w Europie. Założono go w 1343 roku, a do jego absolwentów można zaliczyć Galileusza, Andreę Bocellego czy Giovanniego Gentilego.

Warto też spojrzeć na Casa Miniati (róg Santa Maria i via Volta) czy Palazzo delle Vedove (zamieszkanego przez płeć piękną rodu Medyceuszy), który jest połączony portykiem z Torre De Cantone, a nią z jedenastowiecznym Chiesa di San Nicola. Posiada on charakterystyczną (i też lekko przechyloną), ottagonalną dzwonnicę. Mówi się, że z Torre De Cantone lub nieistniejącego już budynku, do którego ta wieża przylegała, Galileusz chciał pokazać swoje astronomiczne odkrycia Wielkiemu Księciu Toskanii.

Dzwonnica kościoła San Nicola, autor zdjęcia: Paolo, wikipedia, CC-BY-2.0

Na tyłach Chiesa di San Nicola mieści się jeden z najstarszych pizańskich placów, Piazza Francesco Carrara. W jego centrum stoi marmurowy posąg Ferdynanda I Medyceusza, wykonany przez Pietra Francavillę, projektu Giambologni. Kiedyś rozgrywano tu mecze w palone col bracciale, połączenia baseballu i tenisa, a jeszcze wcześniej w tym miejscu znajdował się punkt portowy.

Plac otaczają szesnastowieczne gmachy: collegio Ricci, teatr Ernesta Rossiego, Palazzo Prini-Aulla, zwany także Mazzarosa, w którym goszczono m. in. Giacoma Leopardiego czy córkę Alessandra Manzoniego, Matildę. Dziś plac jest bardzo obskurny i zastawiony samochodami.

Piazza dei Cavalieri

Gdy na Piazza Cavallotti skręcimy z via Santa Maria w via dei Mille i pójdziemy cały czas prosto, dotrzemy do pięknego placu, Piazza dei Cavalieri.

Po drodze miniemy najprawdopodobniej najstarszy kościół w Pizie, Chiesa di San Sito. Założony w 1066 roku i utrzymany w stylu romańskim, poświęcony został staremu patronowi miasta, św. Sykstusowi. Przypisywano mu różne cuda, np. zmianę biegu zagrażającej miastu rzeki Serchio. Po bitwie pod Malorią, w której pizańczycy stracili 12 tys. ludzi, przestano go czcić, w wyniku czego spadła także ranga tego kościoła. Budowla zachowała swój pierwotny kształt, dzięki czemu można w niej poczuć niesamowitą atmosferę chrześcijańskiego średniowiecza.

Piazza dei Cavalieri, nazwana niegdyś piazza delle Sette Vie (plac siedmiu dróg) – z racji tego, że przecinało się na nim właśnie siedem ulic (dzisiaj już tylko pięć) – to drugi najpopularniejszy plac w Pizie. W starożytności mieściło się tu forum romanum, w średniowieczu miejsce stanowiło centrum władzy świeckiej, a od II połowy XV wieku stało się siedzibą Orderu Świętego Stefana, zakonu rycerskiego, założonego przez księcia Kosmę I Medyceusza. Dziś okalające plac budynki należą do jednej z najbardziej prestiżowych szkół wyższych na świecie, Scuola Normale (założonej w 1810 roku przez Napoleona), a sam plac jest jednym z miejsc nocnych spotkań studentów. Tu nieraz świętują obrony, tańczą, śpiewają i piją, rzecz jasna. Bywa wesoło i tłoczno, a czasami też niebezpiecznie.

Piazza dei Cavalieri nocą

Największe wrażenie robi Palazzo della Carovana (lub Cavalieri). Powstał on między 1562 a 1564 rokiem dzięki Giorgiu Vasariemu. Nowy budynek wchłonął Palazzo degli Anziani i wieże, których pozostałości widać na bocznych ścianach do dzisiaj. Fasadę gmachu zdobią alegoryczne figury, znaki zodiaków, popiersia i herby.

Przed budynkiem stoi szesnastowieczna fontanna ze statuą przedstawiającą Kosmę I Medyceusza, pierwszego wielkiego mistrza Orderu Świętego Stefana, opierającego nogę na delfinie. Wykonał ją rzeźbiarz Pietro Francavilla na zlecenie Ferdynanda I Medyceusza. Posąg ma symbolizować dominację morską Wielkiego Księstwa Toskańskiego. Sama fontanna utrzymana zaś została w stylu manierystycznym.

Palazzo della Carovana i Kosma I Medyceusz, autor zdjęcia: Guillaume Baviere, flickr, CC BY 2.0

Innym budynkiem, którego nie sposób nie zauważyć, jest Palazzo dell’Orologio. W średniowieczu urzędował w nim il capitano del Popolo, najważniejsza postać lokalnej administracji. Budowla wchłonęła słynną Torre della Muda, nazwaną inaczej della Fame (wieżą głodu), w której w 1289 został uwięziony i umarł z głodu Ugolino della Gherardesca, gibeliński polityk, który przeszedł na stronę guelfów. To wydarzenie zostało opisane przez Dantego w XXXIII Pieśni Piekła Boskiej Komedii. Obecnie w budynku mieści się biblioteka Scuola Normale.

Palazzo dell’Orologio, po prawej dantejska Torre della Fame

Tuż obok Palazzo della Carovana mieści się Chiesa di Santo Stefano dei Cavalieri, zaprojektowana przez Giorgia Vasariego na zlecenie Kosmy I Medyceusza. Pod jego budowę zburzono jedenastowieczny kościół, Chiesa di San Sebastiano alle Fabbriche Maggiori. Ołtarz i główna nawa są autorstwa Piera Francesca Silvaniego, a wnętrze udekorowali szesnastowieczni mistrzowie florenccy.

Borgo Stretto

Gdy przetniemy plac i pójdziemy kawałek ulicą Ulisse Diniego, zobaczymy przed sobą średniowieczne kamienice, a w tle wyłoni się jedenasto- lub dwunastowieczna Casa Torre. Tą drogą dojdziemy do głównego traktu handlowego w Pizie, czyli do Borgo Stretto, jedynej ulicy z portykami. Poza drogimi butikami i tańszymi sklepikami, znajdziemy tu także księgarnie, kawiarnie i lodziarnie. Na tej ulicy mieści się także dom rodzinny Galileusza.

Czerwcowe Borgo Stretto

Idąc Borgo Stretto w stronę rzeki, dojdziemy do Piazza Garibaldi, głównego placu miasta, znajdującego się zaraz przy Ponte di Mezzo. W zmierzchłych czasach mieściła się tu Loggia dei Galletti, następnie kasyno, a dziś jest to miejsce spotkań mieszkańców, studentów, turystów. Można tu zjeść apertivo, pizzę czy dobre lody.

Piazza Garibaldi. W tle dobre lody (Bottega del Gelato) i dobre aperitivo (Bazeel)

Zaraz przy Piazza Garibaldi i Borgo Stretto znajduje się szesnastowieczny plac, Piazza delle Vettovaglie, powstały na życzenie Kosmy I Medyceusza. Miejsce to od zawsze stanowiło przestrzeń handlową. W średniowieczu sprzedawano tu produkty rolne. Dziś rozstawiają się tu stragany z tanimi ubraniami. Wieczorami plac zamienia się w jedną, wielką, bardzo zatłoczoną salę pod gołym niebem, w której można zjeść aperitivo, napić się i balować do białego rana. Nocami jest to na pewno najbardziej zatłoczone miejsce w mieście.

Piazza delle Vettovaglie w czasie karnawału

Plac zbudowany jest na planie nieregularnego prostokąta i otoczony arkadami. Widać tu renesansowe wpływy Medyceuszy.

Urokliwe uliczki

Gdy przetniemy Piazza delle Vettovaglie, dojdziemy do via Domenico Cavalca, mojej ulubionej uliczki w Pizie. Najpierw miniemy urocze stragany z warzywami, następnie wejdziemy w prawdziwie średniowieczny świat. Przed nami ukarze się najlepiej zachowana w Pizie wieża, Torre del Campano, której nazwa pochodzi od dzwonu, który wybijał uniwersytetowi godziny.

Po przecięciu via Curtalone e Montanara, minąwszy Casa Pierucci, średniowieczny budynek łączący dwie wieże – jedenastowieczną i trzynastowieczną, znajdziemy się na wielkim placu, Piazza di Dante. Można tu spotkać wielu studentów, gdyż w tej okolicy znajdują się tu różne wydziały uniwersyteckie.

***

Na tym kończę pierwszą część tego niekrótkiego i wcale niewyczerpującego przewodnika po Pizie. Do tej pory zwiedziliśmy tylko ścisłe centrum miasta. Za tydzień wybierzemy się na spacer wzdłuż Arno, poznamy także inne dzielnice Pizy i jej piękne okolice. Do zobaczenia!

A poniżej załączam mapkę z tym, co zobaczyliśmy do tej pory.

Jeden komentarz dla “Piza i jej oblicza. Niekrótki przewodnik po mieście (I)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *