Pocztówka z Quartieri Spagnoli

Idąc rano do biblioteki, schodzę po stromych schodach rione. Drogę zastępuje mi młody rzeźnik. Ubrany jest w biały fartuch z kapturem. Na rękach trzyma małego baranka, którego niesie jak niemowlę do pobliskiego sklepu. Wymieniamy uśmiechy, rzeźnik wygląda jak Pulcinella. Pochłania mnie gwar ulicy: krzyk sprzedawców, przejeżdżające wąskimi ulicami vespy, biegające za piłką dzieci. Tu kupię kilogram owoców i warzyw za 1 euro, tu wypiję ulubione caffè freddo, a tu kupię fritto di strada. Spoglądam w górę: przez via Pasquale Scura przebiega Spaccanapoli. Jestem w Neapolu, mieszkam w Quartieri Spagnoli.

IMG_20160709_134357

Quartieri Spagnoli (Dzielnice Hiszpańskie) pachną praniem wywieszonym tradycyjnie wzdłuż ulic, świeżymi rybami i pomidorami z bazylią. Jako jedno z niewielu miejsc wciąż nie poddają się ciężarowi gentryfikacji. Dzielnica ta, która dziś stanowi znaczną część centrum historycznego Neapolu, powstała pod koniec XVI wieku i była miejscem stacjonowania hiszpańskich oddziałów wojskowych okupujących w tym czasie miasto. Quartieri Spagnoli składają się z trzech pomniejszych dzielnic: San Ferdinando, Avvocata i Montecalvario. Zła sława miejsca sprawia, że nie spotkamy tu turystów, a przeniesiemy się w czasie i prawdziwie doświadczymy kultury Południa. Oto co udało mi się zasłyszeć, zobaczyć.

Rione, czyli dzielnica

Ścieżką moich codziennych wędrówek jest Salita Paradiso, długie i bardzo strome schody, w kilku tylko miejscach przecięte przez wąski pas ruchu. Schody te z obu stron otaczają wysokie palazzi, a mieszkania na parterze wychodzą bezpośrednio na ulicę. Widokiem codziennym są tu więc starsze i młodsze panie domu przesiadujące o każdej porze dnia i nocy na schodkach lub plastikowych krzesłach, rozmawiające przez okna i wołające z balkonu. Wąskie uliczki Quartieri zmuszają do bezpośrednich kontaktów: rione jest twoją rodziną.

Nie dajmy się jednak zwieść. Serce dzielnicy wraz ze swoją wewnętrzną hierarchią i mikrokosmosem plotek jest tak naprawdę zamknięte. Każdy nowy przybysz wzbudza nieufność, ponieważ niczym intruz siłą wkracza w panującą tu od pokoleń intymność. Intruz, choć tego nie wie, jest jednak dokładnie obserwowany.

– Ej, piękna, poczekaj chwilę! Skąd ty się tu wzięłaś? Nie jesteś stąd, nie? – po dwóch tygodniach postanowiła zaczepić mnie pewna rudowłosa pani.
– Nie, jestem z Polski.
– Widzisz, Silvana, mówiłam ci! – zwróciła się do siedzącej obok koleżanki, wyraźnie z siebie zadowolona – Co robisz, uczysz się, pracujesz?
– Patrizia, mówiłam, że się uczy. Mieszkasz w akademiku na vico Paradiso, na trzecim piętrze, nie? – Silvana nie mogła być koleżance dłużna, a mnie pozostawało tylko przytaknąć.

Koszyk, pranie i ojciec Pio

Codziennością jest tu tzw. koszyk, a właściwie plastikowe wiadro, spuszczane z balkonu na sznurku. Często budzi mnie przejeżdżający ulicą, wyposażony w megafon pan, który sprzedaje owoce i warzywa. Mieszkające na wyższych piętrach osoby składają zamówienie, wkładają do wiader odpowiednią sumę i wciągają towar na górę. Wiadro służy nie tylko ułatwieniu kontaktu ze sprzedawcami, ale jest ogólnie przyjętym sposobem na przekazywanie sobie rzeczy przeróżnych, bez konieczności schodzenia bądź wchodzenia na wysokie piętro budynku.

Szare, obdrapane kamienice rione nieodzownie zdobią również dwa elementy: wiszące na ulicy pranie oraz kapliczki. Każda szanująca się rodzina posiada własną bądź wspólną kapliczkę Matki Bożej czy ojca Pio. Są to zazwyczaj figurki i wiszące na ulicy oprawione obrazy z podobiznami świętych, oświetlane lampkami choinkowymi i żarówkami również w środku dnia, zdobione kwiatami i zdjęciami zmarłych członków rodziny. Medaliki? Tu na łańcuszku nosi się podobizny dzieci.

Scinnem’ a cuoll’, czyli daj mi spokój

Odrębność Quartieri dotyczy także języka, będącego tutejszym wariantem dialektu neapolitańskiego. Język ten, zaklęty w grubych murach kamienic, pełen słodyczy i gwałtowności, to tajemnica, która należy tylko i wyłącznie do rione, sposób na obronę przed światem zewnętrznym, sekretny kod rodzinnej genetyki. Dialekt ten jest niezrozumiały nie tylko dla laików, problem mają z nim również rdzenni mieszkańcy innych części Neapolu. Quartieri to prawowite miasto wewnątrz miasta, społeczność zamknięta za drzwiami, do których kluczem jest język.

To, co niemożliwe gdziekolwiek indziej, możliwe jest w Neapolu. W mojej pamięci na długo pozostaną niecodzienne sceny z życia dzielnicy: parcheggiatore abusivo w koszulce Ala Pacino z Ojca chrzestnego, który uprzejmie prosi przechodniów o ostrożność, jeżdżące na skuterach kilkuletnie dzieci, sąsiedzki pedicure na środku ulicy.

Jest jednak w tym miejscu coś, co pochłania również mnie, czyni częścią społeczności, której chcę bronić, której nie mogę naruszać: przeżywane wspólnie narodziny dzieci i pogrzeby starszych, rodzinne kłótnie, w których uczestniczą wszyscy mieszkańcy dzielnicy, ślub lokalnego femminiello z samym sobą. Czy i ja powoli wtapiam się w ten słodki mikrokosmos absurdu?

Zobaczyć Neapol i umrzeć? Jestem pewna, że Goethe dodałby dziś: „…potrąconym przez przejeżdżający skuter”.

IMG_20160709_133449

6 komentarzy dla “Pocztówka z Quartieri Spagnoli

  • Neapol kocham, choć moje pierwsze zderzenie z tym miastem było dla mnie szokujące, nie spodziewałam się, że mnie po prostu zamuruje z przerażenia, to była dla mnie totalnie inna rzeczywistość 😛 potem było tylko lepiej 🙂 Neapol jest pełen cudownych miejsc, o których się mało mówi! O jedzeniu nie mam słów, pizza Da Michele przeniosła mnie gdzieś do innej krainy!
    Aczkolwiek do Quartieri Spagnoli nie zapuściłam się nigdy! Póki co tej zasady będę się jeszcze trzymać, może kiedyś się odważę, ale super poczytać o tym co się właściwie dzieje, za tą ‚kurtyną’ co poleca się za nią nie przechodzić 🙂

  • Ciekawy tekst. Po kilku pobytach w Neapolu nie powiedziłabym, żeby tam się nie zapuszczali turyści:) Czekam na artykuł o rione sanita i o innych quartieri popolari w Neapolu

  • Pięknie napisany tekst, piękne zdjęcia, complimenti!
    A czy mogę prosić o uchylenie rąbka tajemnicy i informacje, jak można zdobyć namiary na ten akademik (i jakie są ceny?).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *