Sekrety Koloseum – ciekawostki, o których warto wiedzieć

Koloseum, największy amfiteatr na świecie, symbol Rzymu, to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na ziemi. Choć od starożytności ostała się zaledwie jedna trzecia budowli, to i tak zachwyca swoim splendorem i każdego dnia przyciąga tłumy turystów. W 1980 r. budynek znalazł się na liście UNESCO (wraz z rzymską starówką, Watykanem i Bazyliką św. Pawła za Murami), a w 2007 roku został wpisany na listę nowych siedmiu cudów świata. Na co powinniśmy zwrócić uwagę, zwiedzając miejsce o tak długiej i bogatej historii? Przygotowałyśmy dla Was zbiór ciekawostek, dzięki którym wizyta w Koloseum może być jeszcze bardziej niezwykłym przeżyciem.

Spacer po Koloseum, autor zdjęcia: espada842, flickr, CC BY-ND 2.0

Fakty

Koloseum zostało wybudowane między 70 -72 a 80 rokiem naszej ery (w tym roku obchodzi 1937. urodziny!) na zlecenie cesarza rzymskiego Wespazjana z dynastii Flawiuszy jako dar dla ludu rzymskiego. Miało być symbolem militarnej potęgi Rzymu, sfinansowanym najprawdopodobniej z napływających z prowincji podatków oraz grabieży Jerozolimy. Na jego miejsce wybrano sztuczne jezioro przed Domus Aurea, rzymskim pałacem cesarza Nerona, między wzgórzami Welia, Oppio i Celius.

Plan Domus Aurea, autor: Cristiano64CC BY-SA 3.0

Po 10 latach budowy otwarcie amfiteatru zainaugurował syn Wespazjana, Tytus Flawiusz, urządzając 100 dni igrzysk.

Koloseum było miejscem rozrywki ludu rzymskiego, odbywały się w nim przede wszystkim okrutne walki gladiatorów, sport o popularności porównywalnej do dzisiejszej piłki nożnej.

Skąd się wzięła nazwa?

W starożytności miejsce to oficjalnie nazywano Amfiteatrem Flawiuszów. Skąd więc się wzięła nazwa Koloseum? Wbrew pozorom wcale nie od kolosalnych rozmiarów budowli. Nazwa ta zaczęła funkcjonować w średniowieczu i najprawdopodobniej odnosiła się do znajdującego się w pobliżu olbrzymiego posągu Kolosa Nerona, wykonanego z brązu przez greckiego rzeźbiarza Zenodorosa i przedstawiającego cesarza jako boga słońca. Pomnik został jednak zniszczony ok. 1000 roku w nieznanych okolicznościach .

Kolos Nerona

Istnieją jednak także inne hipotezy na temat pochodzenia nazwy. Niektórzy twierdzą, że należy ją odnieść do położenia budowli na wzgórzu, na którym  kiedyś stała świątynia Izydy – Collis Isei. Inni sugerują, że dawno temu w amfiteatrze znajdowała się pogańska świątynia demona, a każda ceremonia w niej kończyła się pytaniem „Colis Eum?” (Wielbisz go?).

Kolosalny rozmach

Koloseum jest owalną budowlą o długości 188 m, szerokości 156 m i wysokości 48 m (pierwotnie miała sięgać 52 m). Jej powierzchnia zajmuje 24 000 m2. Ma 80 wejść i mieści 50 000 widzów. Według iluminacji późnorzymskiej, Chronografii z 354 roku, pojemność Koloseum szacowano na ok. 87 000 osób.

Widok na Koloseum, autor: Adrià Ariste Santacreu , flickr, CC BY 2.0,

Z zewnątrz budynek składa się z czterech kondygnacji. Trzy najniższe tworzą arkady, a każde piętro reprezentuje inny porządek architektoniczny: najniższe – toskański, drugie – joński, trzecie – koryncki. Czwarte zostało zaopatrzone w małe okna i ozdobione korynckimi pilastrami. Głównym materiałem budowlanym był trawertyn. Według statystyk tylko na zewnętrzne ściany zużyto 100 tysięcy metrów tego kruszca.

Od środka Koloseum ma bardzo skomplikowany układ. Stanowią go galerie komunikacyjne, arena, system podziemnych korytarzy i wind (dzięki którym m.in. można było sprowadzić na arenę ogromne, dzikie zwierzęta), podium, podzielona na klasy i płeć widownia (najbliżej areny zasiadali cesarz, senatorowie i ich rodziny, wyżej znajdowały się miejsca ekwitów, klasy pośrednie, a sama góra przeznaczona była dla kobiet i plebejuszy)

Basen? Czemu nie!

Poza zmaganiami gladiatorów i polowaniami we wczesnym stadium istnienia Koloseum odbywały się też naumachie (navalia proelia), czyli bitwy morskie. Zazwyczaj odgrywano wielkie bitwy greckie, np. między Grekami a Persami pod Salaminą. Arena zamieniała się wtedy w wielki basen, do którego woda była doprowadzana miejskimi akweduktami. Pod trybunami mogły się znajdować specjalne studnie i kanały. Wypełnienie areny wodą zajmowało około 7 godzin. Według źródeł w roku 80 n.e. bitwę morską zainaugurował cesarz Tytus. Miała się także odbyć batalia morska między Grekami, Koryntianami a mieszkańcami Korfu.

Naumachia w Koloseum. Obrazek za: http://3.bp.blogspot.com/-mULkcWGpb9A/UdxOrJ1YIQI/AAAAAAAAP-U/xG6FQ4diwjk/s1600/Colosseum.jpg

Rozkładany dach

Koloseum było także zaopatrzone w rozkładany dach, dzięki któremu zabezpieczano widownię przed mocnym słońcem czy też deszczem. Wówczas za pomocą skomplikowanego systemu linowego rozsuwano velarium – wodoodporne płótno stworzone z 80 trójkątnych żagli. Umieszczone na specjalnych palach umożliwiało swobodny przepływ powietrza. System rozsuwania velarium był trudny, dlatego też za tę czynność odpowiadali wyszkoleni marynarze z Miseno. Płótno pokrywało najprawdopodobniej 2/3 powierzchni amfiteatru.

Velarium, obraz za: https://viviromacapitale.files.wordpress.com/2014/10/velarium.jpg

Piekielne wrota

W czasach gladiatorów Koloseum budziło powszechny strach. W wyniku okrutnych walk ginęły setki niewolników, co wpłynęło na obrastanie tego miejsca w mroczne legendy. To miejsce było uważane za jedną z siedmiu bram piekielnych i opowiadano, że w nocy po budynku krążą smutne i opętane dusze w poszukiwaniu spokoju.

W amfiteatrze rzeczywiście istniała brama określana mianem Porta degli Inferi  lub Porta dell’Inferno (brama piekieł). Znajdowała się w części budynku, w której osoby przebrane za Charona przenosiły zmasakrowane ciała poległych w walkach.

Porta dell’Inferno –autor: www.romeandart.eu

Mroczny charakter obiektu podtrzymywały średniowieczne transformacje tego miejsca, kiedy na jego terenie powstał cmentarz. Co więcej ok. VI w. nietypowa roślinność, która wyrosła na terenie amfiteatru, przyciągnęła tu także czarnoksiężników, którzy podobno odprawiali tu bliżej nieokreślone obrzędy.

Koloseum to Rzym, Rzym to Koloseum

Po upadku Rzymu opustoszałe Koloseum, jak wiele innych starożytnych budowli, stało się ogromnym kamieniołomem, z którego pozyskiwano materiał budowlany. Bez niego nie istniałoby wiele innych historycznych budynków. Marmur z fasady użyto np. przy budowie Bazyliki św. Piotra czy Palazzo Barberini.

W odległych czasach w wiecznym mieście mawiano: „Finché esisterà il Colosseo, esisterà anche Roma; quando cadrà il Colosseo, cadrà anche Roma…” (Dopóki istnieje Koloseum, istnieje także Rzym, kiedy upadnie Koloseum, upadnie także Rzym). Co prawda tych słów używano w zupełnie innym kontekście (w odniesieniu do prób wysadzenia tej budowli przez najeźdźców), ale świadczą one o tym, jak nierozerwalnie ta budowla związana jest całym miastem.

Niezwykła dżungla

Jak się okazuje, Koloseum to nie tylko miejsce okrutnych zbrodni. Jego mury stały się także naturalnym ogrodem botanicznym. Z racji niezwykłego mikroklimatu, który panuje w amfiteatrze, można w nim zaobserwować ponad 350 rodzajów roślin ukorzenionych między ruinami. Niektóre mają egzotyczne pochodzenie, być może przywiał je wiatr, a odpowiednie warunki panujące w tym miejscu sprawiły, że te gatunki się przyjęły.

Bujna roślinność Koloseum, autor: Anssi Koskinen, flickr, CC BY 2.0

Kwadratowe Koloseum

Na pewno nie zdziwi nikogo fakt, że Koloseum przez wieki inspirowało wielu bardziej i mniej znanych architektów. W niezliczonych budowlach możemy dostrzec nawiązania do tego starożytnego arcydzieła. Wystarczy spojrzeć na dzisiejsze stadiony, które poza owalnym kształtem czepią z Koloseum także układ trybun.

Podczas wycieczki po Rzymie warto zwrócić uwagę na wybudowaną w latach 1938 –1934 perełkę faszystowskich Włoch, czyli na modernistyczny budynek Palazzo della Civiltà Italiana, znany także jako Colosseo Quadrato (Kwadratowe Koloseum). Znajduje się on w dzielnicy Esposizione Universale di Roma, a zaprojektowali go Giovanni Guerrini, Ernesto Bruno La Padula oraz Mario Romano.

Kwardarowe Koloseum, autor: superdealer100, flickr, CC BY-ND 2.0

***

Koloseum przeraża swą okrutną i złożoną historią (poza byciem miejscem starożytnych igrzysk i średniowiecznym cmentarzem, pełniło także funkcję ufortyfikowanego zamku), zachwyca pięknem i nigdy nie przestaje zaskakiwać. Wciąż nieznane są jego wszystkie tajemnice, a dzięki pracom archeologicznym co jakiś czas na światło dzienne wychodzą nowe fakty. W zeszłym roku odrestaurowano fasadę amfiteatru, pozbywając się osadzonej na niej warstwy smogu, więc przez najbliższe lata możemy podziwiać biel antycznego trawertynu. Choć co roku przez mury Koloseum przechodzą 4 miliony turystów (średnio 11 tysięcy dziennie!), co trochę uprzykrza zwiedzanie, to i tak warto się tu wybrać, by poczuć niesamowitą – zachwycającą, a zarazem mroczną – atmosferę jednej z najważniejszych budowli starożytnego Rzymu.

Kolejki do koloseum czasami przerażają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *