Superman, czyli historia pewnego rękopisu

Mija rok od mojej podróży do Rzymu, podróży wyjątkowej, do której wciąż wracam myślami i którą, podejrzewam, jako miłośniczka literatury, wspominać będę do końca życia. W kwietniu 2015 roku udałam się do Wiecznego Miasta nie po to, by po raz kolejny zanurzyć się w jego architekturze, spacerować wąskimi uliczkami Zatybrza, czy też, tradycyjnie, wyruszyć na […]

Czytaj dalej...