Volare, historia najsłynniejszej włoskiej piosenki

Festival della Canzone Italiana di Sanremo, najpopularniejszy festiwal piosenki włoskiej, zbliża się wielkimi krokami. W tym roku odbędzie się w dniach 7-11 lutego. Jego historia jest długa (trwa nieprzerwanie od 1951 roku) i burzliwa (nie odbyło się bez skandali: długich, namiętnych pocałunków na scenie, występów bez majtek, a nawet prób samobójczych). Choć od lat 70. jego oglądalność wciąż spada, to bez wątpienia najważniejsze wydarzenie estradowe we Włoszech, w którym biorą udział najwięksi włoscy artyści. Festiwal, transmitowany najpierw przez radio, a następnie także przez telewizję (od 1955), cieszy się popularnością także poza granicami Italii. Dzięki temu wielu włoskich muzyków miało szansę zrobić międzynarodową karierę. Jednym z nich był bohater dzisiejszego artykułu, Domenico Modugno.

VOLARE, czyli odlot w San Remo

Festiwal w San Remo zrewolucjonizował włoską muzykę popularną, którą w latach 50. uważano za zbyt stonowaną, sztywną i mało oryginalną. Zaczęto poszukiwać nowych przebojów radiowych, bardziej odpowiadających nowym czasom, a czasy zapowiadały się dla Włoch bardzo obiecująco, zwłaszcza pod względem ekonomicznym.

Pierwsze edycje festiwalu nie odbiły się szerokim echem. Prawdziwy zwrot nastąpił dopiero w 1958 roku, kiedy na scenie w San Remo pojawił się Domenico Modugno, wąsaty pan o wyraźnie południowych rysach, ubrany w niebieski smoking. Swoim teatralnym wykonaniem piosenki Nel blu dipinto del blu, współtworzonej z Frankiem Migliaccim, zdeklasował konkurencję. Interpretacja Modugna, lekkość, melodyjność i poetyckość utworu przyniosły artyście zwycięstwo i – jak się wkrótce okazało – międzynarodowy sukces.

Volare, bo pod takim tytułem funkcjonuje ten utwór za granicą, stał się nieśmiertelnym przebojem (do tej pory granym na polskich weselach), jedną z najpopularniejszych włoskich piosenek (obok O sole mio). Przyniósł Włochom, stojącym jeszcze jedną nogą w świeżo powojennej rzeczywistości, nadzieję i pozytywną energię.

Podmuch wiatru i Chagall

O powstaniu tekstu do Volare krążą legendy, podsycane zresztą przez samych autorów. Pewne jest, że piosenka narodziła się w Rzymie. To tam w 1957 roku poznali się Migliacci i Modugno, dwaj aspirujący aktorzy, pochodzący z różnych stron Włoch (Franco urodził się w lombardzkiej Manui, a Domenico w apulijskim Polignano a Mare).

Mimmo, bo tak Modugna nazywali znajomi, miał już za sobą sukcesy muzyczne (wydał już takie przeboje jak: Ninna nanna, Vecchio frac). Wykonywał piosenki głównie w dialekcie sycylijskim i salentyńskim. Franco, który parał się wtedy pisaniem artykułów i robieniem ilustracji do czasopism dla dzieci, zilustrował kilka utworów Domenica, czym zdobył jego uznanie. Wtedy też Modugno poprosił go o napisanie tekstu piosenki. Nel blu dipinto di blu był jego debiutem w roli tekściarza.

Mimo wielkiej przyjaźni artyści nie są zgodni, co do okoliczności powstania piosenki. Początkowo Mimmo uważał, że refren wpadł mu do głowy, gdy przez okno swojego mieszkania na piazza Consalvi przyglądał się błękitnemu niebu. Bodźcem był gwałtowny podmuch wiatru. Migliacci z kolei twierdził, że punktem wyjścia była inspiracja obrazem Marca Chagalla La femme au coq rouge, o czym zresztą od razu doniósł Domenicowi.

Marc Chagall, La femme au coq rouge

Autorem kolejnej wersji powstania tekstu jest ponownie Modugno. Tym razem podaje, że podczas spaceru w okolicach Ponte Milvio, jeden z dwójki przyjaciół wypowiedział słowa “Di blu m’ero dipinto” i to od nich wywodzi się reszta utworu.

Ostatecznie jednak za prawdziwe uznaje się słowa Migliacciego, który opowiedział, że tekst powstał po przebudzeniu się z koszmaru. Pewnego lipcowego dnia Mimmo nie przybył na umówione z Migliaccim spotkanie. Mieli jechać na plażę w Fregene. Obrażony Franco zamknął się więc w domu, otworzył butelkę wina Chianti i, jak to w upalne dni bywa, zasnął. Gdy się tylko przebudził, jego wzrok zatrzymał się na wiszących na ścianie replikach obrazów Chagalla: La femme au coq rouge i Le peintre et la modelle. W jego głowie zrodził się surrealistyczny obraz, który postanowił od razu przelać na papier. Tak powstało kilka wersów piosenki: „di blu mi sono dipinto, di blu mi sono vestito… per intonarmi al cielo, lassù nel firmamento, volare verso il sole… e volare volare felice più in alto del sole e ancora più su nel blu dipinto di blu” (dosłownie: „na błękit jestem pomalowany, w błękit ubrany, aby zlać się z kolorem nieba, u góry na firmamencie, lecieć w stronę słońca… i lecieć, lecieć szczęśliwie wyżej od słońca i jeszcze wyżej w błękit pomalowany błękitem”).

Marc Chagall, Le peintre et la modelle

Która wersja jest prawdziwa – tego nie dowiedziemy. Praca nad tekstem trwała przez kilka miesięcy, możliwe więc, że w każdej opowieści znajdziemy ziarenko prawdy.

Żadnych wątpliwości nie wzbudza za to autorstwo muzyki. Stworzył ją od A do Z Modugno. Piosenka była powiewem świeżości, zupełną nowością na włoskiej scenie muzycznej, co oczywiście poza zachwytami spotkało się także z falą krytyki. Melodia nie spodobała się między innymi słynnemu włoskiemu muzykowi i tekściarzowi, Gorniemu Kramerowi, który stwierdził, że brak jej stylu.

Nowatorstwo piosenki

Ciekawie przedstawia się warstwa językowa utworu. Nie występują w nim charakterystyczne dla piosenek z tamtych lat archaizmy czy apokopy, czyli wyrazy skrócone o samogłoskę w wygłosie, np. sol, mar, cercar, choć znajdziemy też elementy typowe: inwersje czy rymy parzyste (AABB). Niespotykane wydaje się zaś użycie rzeczowników odczasownikowych (volare, cantare, stare) w refrenie, który przez swoją prostotę jest bardzo przystępny dla cudzoziemców.

Choć tekst można uznać za bardzo poetycki i obrazowy, bogaty w metafory, analogie i inne środki stylistyczne, charakteryzuje go prostota języka mówionego. W rzeczywistości Nel blu dipinto di blu zapowiada nowe zjawisko w historii piosenki włoskiej – canzone d’autore (piosenki autorskiej).

Mr Volare i American Dream

Po San Remo piosenkę nucił cały kraj. Doceniali ją także najbardziej wymagający słuchacze. Każdy Włoch znał jej tekst, a niebawem także dzięki licznym i różnorodnym wykonaniom (jak np. wersja flamenco Gipsy Kings, soulowa wersja Raya Charlesa) Volare usłyszał cały świat. Piosenka zajęła trzecie miejsce na festiwalu Eurowizji (który swoją drogą powstał na wzór festiwalu w San Remo), zdobyła dwie nagrody Grammy (i przez wiele lat pozostała jedyną nagrodzoną piosenką włoską): za płytę roku i piosenkę roku 1958.

Do tego przez 5 tygodni utrzymywała się na pierwszej pozycji amerykańskiej listy przebojów i została sprzedana w 22 milionach egzemplarzy na całym świecie. Na sukces wpłynęło wystąpienie Domenica Modugna w Ed Sullivan Show, popularnym amerykańskim programie telewizyjnym, oraz jego tournée po Stanach, gdzie został nazwany Mr Volare.

Warto zaznaczyć, że Volare to nie jedyny przebój Modugna. Artysta trzykrotnie jeszcze osiągnął sukces na festiwalu w San Remo. Uznanie publiczności zyskał piosenkami Ciao, ciao bambina w 1959 roku, Addio, addio w 1962 roku oraz Dio come ti amo w 1966 roku. Znane są także jego późniejsze utwory: Cosa sono le nuvole (tekst P.P. Pasoliniego), Farfalle, Io, Pasqualino Maraja’ (teksty F. Migliacciego), La lontananza (tekst Modugna i Enriki Bonaccorti), Delfini (tekst L. Lopeza i F. Migliacciego).

Mimmo odszedł w 1994 roku. Zmarł na atak serca w swoim domu na Lampedusie.

***

Według danych SIAE (Società Italiana degli Autori ed Editori) Nel blu dipinto di blu to wciąż najczęściej odtwarzana włoska piosenka od 1958 roku. Stała się symbolem Włoch, a dla samych Włochów powodem do dumy. Na 2008 rok przypadła 50. rocznica wykonania Volare. Z tej okazji w prowincjach San Remo i Polignano a Mare wypuszczono specjalny znaczek pocztowy. Sukcesowi piosenki oraz jej autorom poświęcono wiele wydarzeń, między innymi festiwal filmowy w Wenecji, który otworzył autobiograficzny film Modugna, Tutto è musica z 1963 r., a w Polignano a Mare odsłoniono jego 3-metrowy pomnik z brązu.

Pomnik Modugna w Polignano a Mare, fot. Jean-Paul Remy, flickr

Mr Volare ze swoimi rozpiętymi szeroko, wzniesionymi do nieba rękoma udowodnił, że słowa piosenki mogą się ziścić:

Volare, oh oh
Cantare, oh oh oh oh
Nel blu dipinto di blu
Felice di stare lassu

Echo tej piosenki wciąż słychać w powietrzu, a jej słowa bezbłędnie nucone są w najodleglejszych zakątkach świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *