Włoskie quattro M – mafia, mamma, maccheroni e mandolino w amerykańskiej wersji

Włosi są jedną z najczęściej przedstawianych nacji w hollywoodzkim kinie. Ma to zapewne związek z ich masową emigracją do obu Ameryk w XIX i XX wieku, a także z silną odrębnością kulturową, tak bardzo wyróżniającą się w amerykańskiej rzeczywistości.  Wspominała już o tym Pamela w artykule o Little Italy. Jako że najwięcej przybyłych do Stanów Włochów pochodziło z południowej Italii, zwłaszcza z Sycylii, ich zachowanie zaczęto przypisywać całej nacji. W ten sposób wytworzyły się liczne, nieraz krzywdzące  stereotypy, utrwalane i powielane także na małym i dużym ekranie, a więc i w całej globalnej popkulturze. Z czym kojarzą się Amerykanom Włosi? Można ich określić za pomocą tytułowych quattro M: mafii, mamy, makaronu i mandoliny, ale nie tylko.

Italian latin lover

Typowy Włoch przedstawiany jest zwykle jako przystojny, ciemnowłosy mężczyzna o oliwkowej cerze, noszący na głowie coppolę (rodzaj beretu) i krzyczący na środku ulicy „Ciao bella!”. Nierzadko trzyma w ręku mandolinę. Co więcej posługuje się słabym angielskim, często przeplatanym z włoskimi zwrotami, a wypowiadanym przez niego słowom towarzyszy żywa gestykulacja.

Gloria Swanson i Rudolph Valentino, amant kina niemego

W powszechnej świadomości Włosi uchodzą za świetnych kochanków. Takie przekonanie narodziło się już w osiemnastowiecznej Wenecji za sprawą króla miłosnych podbojów, Giacoma Casanovy. Wspomniany wizerunek został utrwalony w latach 20. XX wieku, kiedy to świat oszalał na punkcie gwiazdora kina niemego, Rudolfa Valentino. Rolą w filmie Szejk (1921) zyskał tytuł pierwszego amanta kina.

Famiglia i mammone

Typowego Włocha cechuje przesadna religijność, przywiązanie do tradycji oraz przesądność. Czy mieszka sam? Nie! Rodzina to podstawa, o czym zapewnia sam Vito Corleone, mówiąc „Un uomo che sta troppo poco con la famiglia non sarà mai un vero uomo”  („Mężczyzna, który nie spędza czasu z rodziną, nigdy nie będzie prawdziwym mężczyzną”).

Centralną figurą każdej włoskiej rodziny jest matka, przeważnie przedstawiana jako nadopiekuńcza i zaborcza. Z reguły nosi czarny strój, nawiązujący do tradycyjnego ubioru sycylijskich wdów. Co więcej to ona przez całe życie sprawuje kontrolę nad życiem synów. Nawet gdy jakiejś niewieście uda się skraść serce pewnego mammone (maminsynka), to i tak pozostaje najważniejszą kobietą w jego życiu. Przenieśmy się na chwilę do zimnej Norwegii, żeby obejrzeć serię spotów reklamowych pewnej agencji nieruchomości, w których wyeksponowano stereotyp włoskiego maminsynka w celu nakłonienia młodych Norwegów do życia na własną rękę.

Spot wywołał wiele kontrowersji, co doprowadziło do wyeliminowania odniesień do Włochów.

Zmysłowe kury domowe

Wiemy, jak są usposobieni i jak wyglądają typowi Włosi, a co z płcią piękną? Włoskie kobiety przedstawia się zwykle jako zmysłowe i o nieprzeciętnej urodzie, ale też bardzo podporządkowane swojemu mężczyźnie, który nierzadko je sponiewiera i zdradza, będąc jednocześnie piekielnie zazdrosny.
Piękna Monica Bellucci jako dziewczyna Bonda w Spectre (2015).

Spaghetti, please!

W charakterystyce wyobrażeń na temat mieszkańców Italii nie może zabraknąć aspektu kulinarnego. W amerykańskich produkcjach typowy Włoch to makaroniarz pochłaniający włoską pastę w gigantycznych ilościach. Najsłynniejsza scena z makaronem w roli głównej pochodzi jednak z włoskiego filmu Amerykanin w Rzymie (1954), w którym Alberto Sordi wciela się w postać młodego mężczyzny uważającego się za Amerykanina.

„Macaroni…m’hai provocato e io te distruggo, macaroni!” ( „Makaronie, sprowokowałeś mnie, więc cię zniszczę!”)

W tym miejscu warto wspomnieć, że takie potrawy jak spaghetti z klopsikami, fettuccine Alfredo czy słynna pizza pepperoni uchodzą za oceanem za typowe włoskie dania, co  ma się to nijak do rzeczywistości. Wymyślono je właśnie w Stanach Zjednoczonych. Stanowią one  przykład tzw. italianità non italiana (niewłoskiej włoskości).

Mafia i omertà z Little Italy

Najbardziej wyeksponowanym włoskim zjawiskiem w amerykańskim kinie jest mafia. Jej najsłynniejszą postacią jest oczywiście Don Vito Corleone, mężczyzna  w słusznym wieku, siedzący w wygodnym fotelu, z kotem na kolanach, wydający rozkazy grupce elegancko ubranych podwładnych. Bezwzględność, głęboka wiara, haracz, wymuszenia, nielegalny i bardzo opłacalny handel to elementy świata przestępczego prowadzonego przez potomków włoskich imigrantów. Trylogia Ojca chrzestnego (1972, 1974 i 1990) Francisa Forda Coppoli powiela stereotyp, zgodnie z którym język sycylijski to język mafii. Natomiast Chłopcy z ferajny (1990) w reżyserii Martina Scorsese, urodzonego w nowojorskiej dzielnicy Little Italy, w rodzinie sycylijskich imigrantów, jest uznawany za jeden z najlepszych filmów o tematyce gangsterskiej. Także serial Rodzina Soprano (1999-2007) wpisał się w pamięć amerykańskiej publiczności, traktując o codziennym życiu italo-amerykańskiej rodziny mafiosów.

Italianità w filmach animowanych

Włosi są także częstymi bohaterami filmów dla dzieci. Jednym z przykładów stanowi Zakochany kundel (1955). Kucharz Tony i kelner Joe są pracownikami pewnej włoskiej restauracji, serwującej wcześniej wspomniane spaghetti z klopsikami. Sądząc po silnym akcencie z włoskimi wstawkami, obaj z pewnością mają włoskie korzenie. W słynnej scenie kolacji Lady i Trampa italinità staje się symbolem miłości, a obrazu tego dopełnia piosenka Bella Notte:

We włoskim dubbingu głosy tych postaci mówią w języku sycylijskim. Taki zabieg, zastosowany po raz pierwszy w animowanym świecie, miał podkreślić włoskie pochodzenie bohaterów.

Jeszcze stereotyp czy już karykatura?

Przejdźmy do filmów animowanych skierowanych do nieco starszych odbiorców. Amerykańska produkcja The Simpsons jest powszechnie znana ze swojej niepoprawności politycznej: może to właśnie ona przyczyniła się do niesłabnącej popularności serialu, trwającej nieprzerwanie od 1989 roku. Twórcy żartują z właściwie każdej nacji, a najwięcej gagów tworzą na temat własnego podwórka. Jednakże w produkcji odnajdziemy też wiele odniesień do Włochów. Co więcej jest kilka stałych postaci, takich jak boss mafijny  Gruby Tony czy kucharz Luigi, które ewidentnie nawiązują do stereotypowego postrzegania Włoch i jego mieszkańców za oceanem.

Luigi, właściciel włoskiej restauracji o wymownej nazwie „Luigi’s”
Fat Tony, boss mafii w Springfield

W jednym z odcinków z 2013 roku pada zdanie: „Questa scuola è più corrotta del parlamento italiano” („Ta szkoła jest bardziej skorumpowana niż włoski parlament”). Żart wywołał falę negatywnych komentarzy we Włoszech, mimo tego że według badań około 70% społeczeństwa podziela zdanie twórcy Simpsonów odnośnie do stanu przekupności włoskich polityków.
The Italian Bob (2005) to odcinek, którego akcja rozgrywa się we Włoszech, a dokładniej w Toskanii. Twórcy rozłożyli na czynniki pierwsze utrwalny w popkulturze obraz Italii. Podobno ten odcinek stanowi sarkastyczną reakcję na film Pod słońcem Toskanii (2005), który jest zlepkiem utrwalonych przez Amerykanów wyobrażeń i oczekiwań odnośnie do tego regionu.

Toskania w świecie Simpsonów

Także inny serial animowany, Family Guy, naśmiewa się ze stereotypowego postrzegania Włochów – często w bardzo nietuzinkowy sposób.

Według filmiku to Stewie, testując wynalazek Leonarda Da Vinciego, był przypadkowym inicjatorem powszechnego stosowania brylantyny przez włoskich mężczyzn. Sprzeczka dwóch osób przyciąga jak magnes kolejne, a siła włoskiego akcentu przejawia się również podczas zwykłej wizyty u okulisty. I najważniejsze, aby mówić po włosku wystarczy zapuścić wąsy i żywo gestykulować. Nic prostszego, prawda?

Jeden z odcinków 12. serii zabiera nas (podobnie jak w przypadku Simpsonów) na wycieczkę do Włoch, w której widzimy między innymi takie obrazki:

Włochy w świecie rodziny Griffinów

***

Wyobrażenie Amerykanów – i pewnie w dużej mierze całego świata – o Włochach i Włoszech jest dość krzywdzące. Stereotypy kształtują się jednak przez stulecia i tylko w nielicznych przypadkach skupiają się na zaletach. Słowa Julii Roberts, promującej film Jedz, módl się, kochaj z 2010 roku, mogą być dobrym podsumowaniem obrazu włoskiej nacji z amerykańskiego punktu widzenia: „Często nasze wyobrażenie o Was jest zatracone w czasie. Według nas spoglądacie w stronę kultury antycznej, która kultywuje takie wartości jak rodzina, przyjaźń i jedzenie”.

A jak Waszym zdaniem Włosi postrzegają Amerykanów? Jakie są utarte przywary typowego jankesa we włoskim wyobrażeniu?

Piszcie w komentarzach Wasze opinie.

Jeden komentarz dla “Włoskie quattro M – mafia, mamma, maccheroni e mandolino w amerykańskiej wersji

  • Bardzo ciekawy artykuł i niezwykle lekki w odbiorze 🙂 Polecam film „Nuovomondo” (Złote Wrota) reżyserii Emanuele Crialese <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *