Z ziemi włoskiej do Polski: Włosi w Polsce

Kiedy w 2004 roku Polska wstąpiła do Unii Europejskiej, wielu naszych rodaków skorzystało z otwarcia granic i wyemigrowało do krajów Europy Zachodniej, najwięcej do Niemiec, Wielkiej Brytanii i Holandii. Niektórzy z nich zdecydowali się na wyjazd do Włoch. Według statystyk z początku 2016 roku w Italii mieszka 98 tys. Polaków, ale ta liczba wyraźnie zmalała w ostatnich latach: od 2011 wyjechało stamtąd prawie 10 tys. naszych rodaków.

W 2004 pewnie nikt się nie spodziewał, że zaobserwujemy zjawisko odwrotne, czyli wzrost liczby obcokrajowców przyjeżdżających do Polski. A jednak: od 2009 roku, czyli od początku wielkiego kryzysu ekonomicznego, młodzi z krajów Europy Zachodniej, przede wszystkim z Włoch i Hiszpanii, przeprowadzają się do naszego kraju, aby tutaj pracować, głównie w międzynarodowych korporacjach potrzebujących personelu mówiącego różnymi językami. Sama poznałam wielu z nich, pracując w takiej firmie, ich historie zaintrygowały mnie na tyle, że zdecydowałam się opisać je w artykule.

Ilu Włochów mieszka w Polsce? Tak naprawdę… nikt tego nie wie. Według AIRE, czyli rejestru Włochów zamieszkałych za granicą, jest ich około 5 tys., najwięcej w Warszawie i Krakowie, jednak nie wszyscy przeprowadzający się do naszego kraju meldują się w nowym miejscu zamieszkania. W związku z tym szacuje się, że Włochów w naszym kraju może być nawet dwa razy więcej. Niestety nie są dostępne inne, bardziej szczegółowe statystyki, które pokazywałyby podział ze względu na wiek, płeć czy zawód.

Jak się tu znalazłeś?

Większość z nas jest dumna, kiedy za granicą słyszymy, że ktoś był w Polsce, potrafi wymienić większe miasta i kilku słynnych Polaków. Jednak dziwimy się, kiedy ktoś decyduje się na życie tutaj, pojawia się wtedy standardowe pytanie: jak się tu znalazłeś?

Najbardziej romantyczną z wysłuchanych przeze mnie opowieści jest historia Luigiego Pagano, pochodzącego z Neapolu muzyka, być może nawet znanego wam z programu Jaka to melodia?. Luigi w latach 90. grał we włoskiej restauracji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i tam poznał Polkę, Agnieszkę, która była wokalistką innego zespołu. W tamtych czasach bardziej naturalnym wyborem byłoby życie we Włoszech, ale zakochany Luigi zdecydował się na przyjazd do Polski i kontynuowanie muzycznej kariery tutaj.

Wielu Włochów znalazło się w naszym kraju ze względu na uczelniane wymiany i nie chodzi tu tylko o Erasmusa. Angelo powiedział mi, że po raz pierwszy przyjechał do Polski na obowiązkową na jego kierunku wymianę studencką. Opole, pierwsze miasto, które wybrał, zupełnie mu się nie spodobało, do Polski przekonał go dopiero kolejny wyjazd do Warszawy. Z kolei Sycylijczyk, Alfio, przyjechał w ramach unijnego programu dla doktorantów i pracuje nad swoim projektem na Wojskowej Akademii Technicznej.

Inni znaleźli się tu bezpośrednio w związku z pracą: Adriano po studiach dostał dwie oferty pracy, jedną w Warszawie, a drugą na słonecznej Malcie. Mimo że Malta jest bardziej podobna do Włoch pod względem klimatu i kultury, Adriano zdecydował się na przyjazd do Polski, gdyż życie jest tańsze, a możliwości rozwoju zawodowego większe. Nie wszystkimi kieruje jednak tak czysty pragmatyzm: Paola ze znanego i lubianego przez italofilów i przez Włochów w Polsce bloga Bella Varsavia co prawda po raz pierwszy znalazła się w Polsce przez przypadek, kiedy jej mąż dostał pracę w Warszawie, ale została w naszej stolicy z wyboru. Na początku jedynie odwiedzała męża w jego nowym mieście, a z czasem coraz bardziej je polubiła, aż w końcu zniechęcona zdecydowała się na przeprowadzkę.

adriano

Co ci się podoba w Polsce?

Kolejne klasyczne pytanie, którego obcokrajowcy mają dość, a my nie. Jednak Włosi, z którymi rozmawiałam, chętnie chwalili nasz kraj. Angelo mówi: Może to dziwne, ale Polska i Włochy to moim zdaniem bardzo podobne kraje. Tutaj jedzenie też jest bardzo dobre! Widzę także wiele podobieństw kulturowych. Kiedyś w barze w Warszawie grupa Polaków powiedziała mi, że przyszli tam po pogrzebie znajomego i wcale mnie to nie zdziwiło, na południu Włoch też istnieje zwyczaj wychodzenia na miasto w dzień pogrzebu bliskiej osoby. Najbardziej uderzyła mnie miłość Polaków do kultury mojego kraju i zainteresowanie nią.

Luigi podkreśla, że przyjechał tu już w latach 90., a zatem widział bardzo wiele pozytywnych zmian. Mówi, że zachwyca go uczciwość Polaków: mogę zostawić mój sprzęt w otwartym samochodzie i mieć pewność, że nikt nic nie ukradnie. Luigiego, jako profesjonalistę, zapytałam też o opinię o polskiej muzyce.

Powiedział: Nie podoba mi się ani współczesna popularna muzyka polska, ani włoska, moim zdaniem jest bardzo komercyjna i nie wnosi nic nowego. Ale lubię stare piosenki, a moja ulubiona to „Wielka miłość” Seweryna Krajewskiego. Macie też disco polo, które, szczerze mówiąc, wcale mi nie przeszkadza: pierwszą polską piosenką, którą usłyszałem, była „Wolność” Boysów, a kolejną „Bara-bara”. To było w latach 90., kiedy czekałem na przejściu granicznym na wjazd do Polski.
Paola wspomina moment, który szczególnie ją wzruszył i zaskoczył. Znalazła się na Nowym Świecie 1 sierpnia około godz. 17 i została całkowicie zmieszana i poruszona zatrzymaniem się kierowców i pieszych, którego powodu jeszcze nie znała. Dopiero później odkryła, że chodzi o upamiętnienie rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. To był jeden z momentów, który sprawił, że Włoszka zakochała się w Warszawie i zdecydowała się zostać tu na stałe.

Wielu Włochów podkreśla, że Polacy, w przeciwieństwie do Włochów, bardzo dobrze znają języki obce. Paola pisze: Polacy są tak skromni (ale też przewrażliwieni, próbują się bronić bez potrzeby), że kiedy spytasz „Do you speak English?” Odpowiadają „A little”, a później nie możesz nadążyć za ich wyrafinowanym słownictwem i świetną wymową.

bellavarsavia

To co ci się nie podoba w Polsce?

Zadając to pytanie, czekałam na odpowiedzi w rodzaju: jest zimno/makaron jest niedobry/nie ma gdzie zjeść dobrej pizzy/kawa jest za droga. Okazało się jednak, że moi rozmówcy mieli zupełnie inne uwagi na temat Polski.

Luigi uważa, że Polacy za szybko prowadzą. Zdziwiłam się, bo sam pochodzi z Neapolu, słynącego z chaotycznego ruchu drogowego. Muzyk słusznie przypomniał mi, że we Włoszech co prawda jest więcej wypadków drogowych, za to dużo mniej śmiertelnych. Przypuszcza, że to wszystko dlatego, że…Polacy nie zdążyli jeszcze przyzwyczaić się do szybkich samochodów po latach popularności małych fiatów i polonezów. Mówi też, że we wsi, w której mieszka, ludzie wciąż jeszcze patrzą podejrzliwie na jego ciemną karnację i długie włosy.

Kilku z moich rozmówców podjęło problem praw mniejszości, szczególnie praw mniejszości seksualnych. Angelo zauważa, że nawet w Warszawie, którą postrzega jako najbardziej otwarte i wielokulturowe miasto w Polsce, zdarzają się homofobiczne incydenty.

Alfio mówi, że Polacy niestety są bardziej zamknięci niż Włosi. Jak wspomina, na początku czuł się bardzo samotny, szczególnie, że koledzy z uczelni mówili między sobą po polsku(jak mówi, inaczej zupełnie było w Holandii, gdzie był na Erasmusie – gdy tylko w grupie był obcokrajowiec, wszyscy przechodzili na angielski). Do dziś nowych znajomych poznaje przede wszystkim przez Internet.

Alfio
Alfio

Ale zostaniesz tutaj?

Luigi jest już pewien: Mam polską rodzinę, mam dom, mam pracę. Wróciłbym do Włoch jedynie, gdyby mój synek zdecydował, że chce tam mieszkać.

Inni – wcale nie. Alfio mówi, że bardzo chciałby wrócić do Włoch, ale nie widzi tam perspektyw pracy, w związku z tym po doktoracie planuje wyjazd do Europy Zachodniej. Angelo twierdzi, że raczej nie chciałby wrócić do kraju, ale jeśli tylko nadarzy się okazja, chętnie wyjechałby do Finlandii lub innego kraju na północy kontynentu.

pagano4

Na koniec

Obraz, który wyłania się z opowieści moich rozmówców jest raczej pozytywny: Polska to kraj, w którym łatwiej niż we Włoszech znaleźć pracę, a mieszkańcy są raczej przyjaźni. Niestety, wielu obcokrajowców wciąż postrzega nasze państwo jako zacofane w stosunku do Europy Zachodniej: przez to wielu z nich traktuje Polskę jako przejściowy etap i chciałoby przeprowadzić się do innych krajów. Co na ten temat myślicie? Co może przyciągać Włochów do naszego kraju, a co z punktu widzenia obcokrajowców, zwłaszcza tych z południowej Europy, może zniechęcać i odpychać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *