Paz!

W zeszłym tygodniu Kasia zabrała was do Bolonii, dzisiaj w pewnym sensie też Was tam zabiorę. Włoski magazyn internetowy dla miłośników komiksu, Fumettologica, poświęcił cały zeszły tydzień Andrei Pazienzy, jednemu z najważniejszych włoskich rysowników, prawie przez całe życie związanemu z Bolonią. Czytając te artykuły, wpadłam na pomysł przybliżenia Wam tej niezwykłej, a prawie nieznanej w Polsce postaci: eksperymentatora w dziedzinie komiksu, autora plakatów do filmów Felliniego, zaangażowanego politycznie, a przy tym realizującego schemat życia artysty przeklętego.

Andrea Pazienza w 1981 roku w obiektywie Vanniego Natoli
Andrea Pazienza w 1981 roku w obiektywie Vanniego Natoli

Pazienza urodził się w Marche, a dorastał w Apulii i w Abruzzo. Jak sam twierdził, zaczął rysować, kiedy miał półtora roku. Jako licealista tworzył już pierwsze komiksy. Jego kariera jednak rozpoczęła się na dobre, kiedy w 1974 przeprowadził się do Bolonii, aby studiować w niedawno powstałym departamencie DAMS (Discipline delle Arti della Musica e dello Spettacolo: Nauki o sztuce, muzyce i teatrze), gdzie profesorami byli najwybitniejsi włoscy intelektualiści, między innymi Umberto Eco, a studentami przyszła śmietanka włoskiego świata sztuki i kultury, w tym Pier Vittorio Tondelli. Paz (jak zwano go w Bolonii) nigdy nie skończył studiów, ale dzięki nim zaprzyjaźnił się z wieloma artystami i zaangażował w działalność lewicowego Movimento del ‘77 (Ruch 77 roku). W czerwonej Bolonii walka polityczna była w tych latach szczególnie krwawa: głośnym echem odbiła się sprawa śmierci Francesca Lorussa, członka komunistycznej organizacji Lotta Continua, podczas walk policji ze studentami w dniach 11-12 marca. Członkowie Movimento interesowali się filozofią francuską:, Satre’em, Simone De Beauvoir. Ścieżką dźwiękową tamtych lat był brytyjski punk (w 1977 r. wyszło Nevermind the bollocks Sex Pistols) i protest songi Fabrizia De Andrè.
pazienzalorusso-1
Wiele osób twierdzi, że klimat 1977 roku w Bolonii najlepiej uchwycił właśnie Pazienza w swoim oficjalnym debiucie komiksowym, Le straordinarie avventure di Pentothal (Niezwykłe przygody Pentothala). Główny bohater, Pentothal, z jednej strony może być utożsamiany z samym autorem, a z drugiej jest postacią, z którą łatwo mogli się identyfikować przedstawiciele tego pokolenia: student, który przyjechał do Bolonii z południa, bardzo pragnący zmian – zarówno jeśli chodzi o politykę, jak i o życie prywatne – ale wątpiący w sens swoich działań. Dzieło Pazienzy już od początku zbliża się do onirycznego klimatu, sny i wizje mieszają się z rzeczywistością. Jednak w miarę postępu akcji główny bohater oddala się od studenckiej kontestacji, nawiązuje nowe kontakty i przyjaźnie, a w końcu poznaje świat narkotyków, komiks coraz bardziej oddala się od rzeczywistości. Autor z niezwykłym wyczuciem, godnym reżysera filmowego, łączy na jednej stronie sen i realność lub przerywa akcję niespodziewanymi gagami.

Kadr z "Le straordinarie avventure di Pentothal"
Kadr z „Le straordinarie avventure di Pentothal”

W latach 80. kariera Pazienzy nabierała rozpędu, publikował komiksy, ale też wystawiał swoje obrazy, tworzył plakaty, teledyski, okładki płyt, scenografie teatralne. Uczył sztuki rysowania komiksów: najpierw w Libera Università di Alcatraz (Wolny Uniwersytet Alcatraz), założonym przez noblistę Dario Fo i prowadzonym przez jego syna Jacopo Fo, a potem w Scuola di Fumetto e Arti Grafiche Zio Feininger (Szkoła Komiksu i Grafiki Zio Fenniger), gdzie jego uczniami było wielu znanych później rysowników, na przykład Davide Toffolo.

Plakat do "Miasta kobiet"
Plakat do „Miasta kobiet”

W 1984 roku przeprowadził się do toskańskiego Montepulciano między innymi w celu zerwania z heroiną. Faktycznie, jego życie wydawało się stabilizować: pracował (choć nie tak intensywnie jak w Bolonii), wziął ślub z artystką komiksową Mariną Comandini. Jednak 16 lipca 1988 roku, w wieku zaledwie 32 lat, Paz zmarł, prawdopodobnie w wyniku przedawkowania heroiny. Podobno niedługo przed śmiercią powiedział swojemu ojcu, malarzowi Enricowi Pazienzy: „Jeśli coś mi się stanie, chcę tylko kawałka ziemi w San Severo [miasteczku niedaleko Foggi, w którym spędził dzieciństwo]”. Rzeczywiście, zgodnie z życzeniem został tam pochowany.

Autoportret(y)
Autoportret(y)

Komiks we Włoszech cieszył się i wciąż cieszy dużo większym powodzeniem niż w Polsce i stąd też w dziełach wielu artystów znajdziemy inspirację Pazienzą. Jego przyjaciel, Roberto Begnini, zadedykował mu film Il piccolo diavolo (Mały diabeł), a znany pisarz Stefano Benni poświęcił mu wiersz zatytułowany Zanardi (Zanardi to jeden z bohaterów komiksów Pazienzy). Przede wszystkim jednak nieoceniony jest jego wpływ na kolejne pokolenia fumettisti. Do dzieł Pazienzy zdecydował się wrócić w 2002 roku reżyser Renato De Maria, kręcąc na ich podstawie film Paz!, w którym głównego bohatera, postać inspirowaną samym rysownikiem, gra Claudio Santamaria.

Kadr z filmu "Pazi"
Kadr z filmu „Pazi”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *