Gdybym miała określić film Chiara jednym zdaniem, to brzmiałoby ono: „Rety, dawno nie widziałam tak dobrego filmu”. Naprawdę, podobało mi się w nim wszystko: praca kamery, gra aktorska, scenariusz, budowanie zupełnie niemonochromatycznych postaci i poruszanie trudnych tematów w sposób, który nie narzuca widzowi jedynej prawdy, a pokazuje wiele odcieni dobra i zła. Najchętniej wszystkich Was wysłałabym na to do kina. Ale może zacznijmy od początku…
Chiara to najnowszy film Jonasa Carpignana, amerykańskiego reżysera o włoskich korzeniach, znanego z poruszania trudnych tematów związanych z integracją i migracjami, twórcę takich produkcji jak A Chjàna, Mediterranea (najlepszy debiut reżyserski i najlepszy scenariusz debiutowy na festiwalu Film Independent w 2016 r.) czy Ciambra (najlepszy film europejski na festiwalu w Cannes w 2017 r. oraz nagroda David di Donatello za najlepszą reżyserię w 2018 r.).
Po licznych statuetkach możemy się już spodziewać kina na niezłym poziomie. I faktycznie: Chiara, która do polskich kin wchodzi 27 maja 2022 r dzięki Aurora Films, zyskała już tytuł najlepszego filmu na festiwalu Independent Spirits, ma też na koncie sześć nominacji do nagrody David di Donatello – w kategoriach najlepszy producent, najlepsze zdjęcia, najlepsza muzyka, najlepszy montaż, najlepszy scenariusz oryginalny i najlepsza aktorka pierwszoplanowa. W tej ostatniej kategorii Chiara wygrała. Imponujące, prawda?

Trudne wchodzenie w dorosłość
Film opowiada historię 15-latki z Kalabrii, mającej zaledwie kilka tygodni, aby dorosnąć i zadecydować o tym, jak poprowadzić swoje życie. Nastoletnia Chiara to środkowe dziecko w kochającej się i bardzo ciepłej rodzinie, w której centrum stoi ojciec – Claudio. Jest on nie tylko żywicielem, lecz także spoiwem łączącym bliższych i dalszych krewnych. Na nim skupia się uwaga wszystkich trzech córek: kończącej właśnie 18 lat Giulii, wspomnianej już głównej bohaterki oraz kilkuletniej Giorgii. W licznych scenach ukazujących życie rodzinne – to codzienne, przy okazji zwykłych wieczornych wygłupów, ale i to odświętne, w trakcie imprezy z okazji osiemnastki Giulii – widzimy, jak kluczową rolę odgrywa Claudio.

Tymczasem zaraz po przyjęciu ojciec znika w tajemniczych okolicznościach. Wkrótce po tym media obiega informacja, że za Claudiem, jako członkiem ‘ndranghetty, został wydany list gończy. Chiara, dotychczas ukochana córka, której nigdy niczego nie brakowało, musi się zmierzyć nie tylko z prawdą o ojcu, ale i o pozostałych członkach rodziny i łączących ich relacjach.
Kobieca perspektywa na „męskie sprawy”
Muszę przyznać, że już na wstępie podoba mi się uczynienie główną bohaterką filmu o problematyce mafijnej właśnie dziewczyny u progu dorosłości. Interesowałam się kiedyś ukazaniem kobiet w tekstach kultury związanych z tą problematyką i zazwyczaj dominują tu dwa podejścia: ukazanie kobiety jako milczącej i lojalnej (a często też głupiej) partnerki, która nie chce znać brutalnej prawdy o poczynaniach swojego męża (pamiętacie Carmelę Soprano?), albo też zrobienie z niej brutalnego mafiosy w szpilkach przejmującego władzę w swoim klanie, często właśnie po aresztowaniu męża (kto oglądał całą serialową Gomorrę?). Chiara nie wpisuje się w żaden z tych trendów.
Nasza bohaterka jest inteligentna i niezależna, zdolna do złości i pewnych form przemocy (o czym sama przekonuje się pod wpływem emocji), ale i niepozbawiona wrażliwości. Jako widzowie możemy obserwować jej gwałtowne wyrastanie z roli niewinnej dziewczynki i przemianę w kobietę. Nie wiemy jednak jeszcze, jaką kobietą się stanie: czy wciągnie ją mafijna rodzina? Czy zaangażuje się w narkotykowy biznes ojca? Czy pozwoli się uciszyć pozostałym członkom familii, przestanie zadawać pytania i zaakceptuje rzeczywistość, w jakiej przyszło jej żyć? A może jednak, poznawszy prawdę, zechce odciąć się od korzeni i zrezygnować ze wszystkiego, co dotychczas znała?

Życie w mafijnej rodzinie
W Chiarze bardzo podoba mi się też ukazanie więzi łączących rodzinę. Jak już wspomniałam, w epicentrum familijnego świata stoi Claudio. To jego taniec z Giulią jest najważniejszym wydarzeniem 18-tych urodzin dziewczyny, to z nim córki chcą się bawić i wygłupiać, to w niego są wpatrzone. Zupełnie nie pasuje on do wyobrażenia o mafiosie – jest ciepły, opiekuńczy i choć niechętnie mówi o emocjach, to jego miłość do dzieci widać na każdym kroku.
Tymczasem matka Chiary, Carmela, zdaje się egzystować gdzieś na obrzeżach rodziny, strzegąc panujących w niej zasad. Wpisuje się ona raczej w dawny wzorzec mafijnej żony: cichej, posłusznej i unikającej wszelkich rozmów na temat półświatka. W codziennym życiu niemal nie istnieje. Chociaż zapewne kocha córki, nie ma żadnych oporów przed narażaniem ich na wszelkie trudy płynące ze stylu życia rodziny. Po zniknięciu Claudia za wszelką cenę ucina dyskusje na ten temat. Nie chce odpowiadać na pytania Chiary, chociaż widzi cierpienie córki.
Równie trudna relacja łączy Chiarę z niewiele starszą Giulią. Chociaż dziewczyny są sobie dość bliskie (dzielą sypialnię, spędzają sporo czasu razem i wydają się dość dobrze bawić w swoim towarzystwie, choć nie nazwałabym ich przyjaciółkami), więź ta w momencie próby okazuje się jedynie pozorna. Nawet z postawioną w podobnej sytuacji starszą siostrą Chiara nie może szczerze porozmawiać o przeżywanych emocjach i licznych pytaniach pojawiających się w jej głowie.

Giulia chętnie pobawi się z nią przy muzyce albo powygłupia podczas przejażdżki, jednak kategorycznie odmawia rozmowy o mafijnej działalności ojca. Najwyraźniej sama była jej świadoma już wcześniej, dlatego obecnie nie przeżywa takiego szoku. Nie rozumie jednak, dlaczego Chiara nie chce po prostu zaakceptować faktu, że o pewnych sprawach się w tej rodzinie nie rozmawia. Tytułowa bohaterka jest więc pozostawiona sama sobie i zdesperowana, by odkryć, czym dokładnie zajmuje się ojciec i gdzie się obecnie ukrywa, także przed swoimi dziećmi.
Liczne walory filmu
Dużym walorem filmu są też zdjęcia Tima Curtina – z perspektywy widza mamy poczucie, że film kręcony jest „z ręki”, bardzo przypomina rodzinne taśmy filmowe, jakie zapewne większość z nas miała w swojej kolekcji w latach 90. Intymne ujęcia, dużo zbliżeń, a jak najmniej wygładzenia. Widzimy każdy por na twarzy aktorów. Wszystko to razem daje efekt, jakbyśmy byli na miejscu razem z Chiarą, z bliska przyglądali się prywatnemu życiu toczącemu się w jej rodzinie. Przyznaję jednak, że drgający obraz czasami działał mi na nerwy. Nie polecam seansu z migreną!

Autentyczności dodaje też muzyka, za którą odpowiadają Dan Romer i Benth Zeitlin. Współczesna, nienarzucająca się ścieżka dźwiękowa bardzo płynnie wtapia się w sceny, dając poczucie naturalności.
Wiecie już, że tegoroczną nagrodę David di Donatello Chiara dostała za pierwszoplanową rolę żeńską. Tytułową bohaterkę zagrała naprawdę świetnie Swamy Rotolo, jednak naprawdę nikt w filmie nie odbiega pod względem gry aktorskiej. Sama Swamy nie ma dużego doświadczenia przed kamerą – wcześniej grała tylko w Ciambrze tego samego reżysera.

Co więcej, w rolę jej rodziny wcieliła się… jej własna rodzina! Klan Rotolo zagrał wszystkie główne role – rodziców, dzieci, a nawet kuzynów i wujków. Albo reżyser Jonas Carpignano jest absolutnym mistrzem castingu, albo miał ogromne szczęście, bo trafił na całą rodzinę zdolnych aktorów-naturszczyków.
Program przenoszenia dzieci ‘ndranghetty
Film poruszył też jedną bardzo ciekawą kwestię. Czy kojarzycie może sędziego Roberta Di Bellę? Jest on twarzą akcji odbierania dzieci z rodzin należących do ‘ndranghetty i przenoszenia ich do rodzin zastępczych w Północnych Włoszech lub do ośrodków prowadzonych przez antymafijne organizacje.
Nie słyszałam wcześniej o tej inicjatywie. Di Bella tłumaczy, że przełomowym momentem było dla niego prowadzenie rozpraw dotyczących dorosłych już dzieci ludzi, których niegdyś sam posłał za kratki. Zrozumiał, że mafijne struktury cechuje przede wszystkim mobilność pionowa – młodsi członkowie rodziny stopniowo socjalizują się w warunkach, w których przestępcza działalność jest normalna, aż wreszcie dorastają do roli mafiosów.

Jego zdaniem tylko wyłączanie takich dzieci spod opieki patologicznych rodziców może pomóc zatrzymać rozwój mafii. Początkowo pomysł był silnie krytykowany, jednak jego wdrożenie rozpoczęło się w 2012 r. i do tego czasu objęło już kilkadziesiąt dzieci, głównie nastoletnich dziewczynek, i na razie wydaje się, że przynosi oczekiwane rezultaty – tylko jedno z przeniesionych dzieci popełniło w ciągu ostatnich lat przestępstwo i nie było ono związane z działalnością mafijną.
Terapeuci zapewniają, że dzieci wychowywane w środowisku kryminalnym ponoszą różnorakie negatywne skutki, łącznie z traumami psychicznymi, nerwicami i zaburzonym poczuciem własnej wartości, a przywrócenie ich „na łono społeczeństwa” pozwala całkowicie odmienić przyszłość młodego człowieka.
Film nie przedstawia jednak jednoznacznej oceny tego programu. Chiara nie daje nam prostych odpowiedzi, ukazuje dobre i złe strony zarówno ucieczki od mafijnej rodziny, jak i pozostania w niej. Najlepiej jednak będzie, jeśli przekonacie się sami! Film ma polską premierę 27 maja 2022 r. Gorąco Was zachęcamy do seansu i podzielenia się z nami swoimi przemyśleniami!
